Stellan Skarsgård zaprasza na 17. MFF Tofifest

07.10.2019 16:00

Projekcje „Malowanego ptaka” na festiwalach w Wenecji i w Toronto to najlepszy dowód na to, że kino wciąż potrafi działać na widza. Żaden film nie poruszył widowni tak, jak kontrowersyjna ekranizacja prozy Jerzego Kosińskiego.

Stellan Skarsgård

fot. Rex Features/East News

Stellan Skarsgård na stałe zapisał się w historii kina dzięki wybitnym rolom w filmach niepokornych filmowców. Jego kreacje w „Dogville” Larsa von Triera, „Buntowniku z wyboru” Gusa van Santa czy ostatnio serialu HBO „Czarnobyl” to wystarczające dowody na to, że Skarsgård jest aktorem totalnym. Do grona jego wybitnych osiągnięć dołącza rola żołnierza w „Malowanym ptaku” Václava Marhoula.

Światowa premiera odbyła się na zakończonym niedawno MFF w Wenecji, gdzie film wzbudził żywe reakcje publiczności, która porażona opuszczała sale kinowe. Doświadczenie filmu, który z taką siłą oddziaływuje na widza, było czymś od dawna niespotykanym. Recenzent The Wrap donosił o epickiej adaptacji prozy Kosińskiego, która dosłownie pokazuje, czym jest dehumanizacja. Krytyk z „Time of Israel” pisał o skończonym arcydziele. W rankingach znawców kina film zajmuje wysoką lokatę w podsumowaniach najlepszych premier 2019 roku.

Na 17. MFF Tofifest zobaczymy „Malowanego ptaka” w sekcji Polonica, która pojawi się w Toruniu po raz pierwszy. Jej kuratorem jest wybitny krytyk filmowy, wykładowca łódzkiej PWSTiF, autor rozlicznych książek i artykułów o tematyce kina, Łukasz Maciejewski.

- Polscy twórcy przekraczają granice – nie tylko w przenośni, również dosłownie. Pracując poza

krajem, wnoszą do kinematografii światowej własny styl, talent, osobowość. W sekcji Polonica zgrupowaliśmy najciekawsze filmy z udziałem polskich artystów z mijającego sezonu. Czekają nas wzruszenia i kontrowersje, ożywione dyskusje i podziw dla twórców - zapowiada kurator Maciejewski.

Poza „Malowanym ptakiem”, w którym obok Stellena Skarsgårda wystąpił m.in. Lech Dybik, zobaczymy w Polonice też „Mam na imię Sara” Stevena Oritta ze zdjęciami Mariana Prokopa i muzyką Łukasza Targosza, „High Life” Claire Denis z Robertem Pattinsonem i Agatą Buzek, „Rzekę” Emira Baigazina z muzyką Justyny Banaszczyk czy „Żniwa”, w których za oprawę wizualną odpowiada Michał Englert. Trzeba się z tym zmierzyć!

Przeczytaj więcej