Co dalej z filmem o życiu Arethy Franklin?

21.08.2018 11:15

Po śmierci królowej soulu prace nad filmem biograficznym stanęły pod znakiem zapytania. Producenci zdecydowali jednak, że przygotowania do realizacji obrazu będą kontynuowane.

Aretha Franklin

fot. Soul Brother/WWD/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Prace nad filmem opowiadającym o życiu Arethy Franklin prowadzone są podobno od 2011 roku. Kilka miesięcy temu ogłoszono, że w rolę legendarnej wokalistki wcieli się Jennifer Hudson, a wybór ten został zaakceptowany przez samą Franklin. 

Producenci zapowiedzieli, że mimo śmierci artystki, prace nad filmem będą kontynuowane. Jeden z nich – Harvey Mason Jr. – wyznał w rozmowie z magazynem „Variety”, że piosenkarka do ostatnich chwil pomagała mu w przygotowaniach obrazu.

"

Była w tym moim partnerem i spędziliśmy wiele godzin na rozmyślaniu o tym, jaki będzie efekt końcowy. To jest dla mnie trudne na wielu poziomach. Bardzo trudno jest stracić przyjaciela, a jednocześnie kogoś, kto był skarbem narodowym i kogo muzyka zmieniła świat. Trudno jest również pogodzić się z odejściem partnera, który pomagał tworzyć film. Mamy nadzieję, że uda nam się nakręcić film, który ludzie będą mogli zapamiętać i który ich pocieszy, przywoła miłe wspomnienia i wywoła uśmiech – powiedział Mason.

"

Mężczyzna dodał, że podczas ich ostatniej rozmowy Franklin była bardzo optymistyczna i dużo mówiła o filmie oraz powrocie na scenę.

Aretha Franklin zmarła 16 sierpnia 2018 roku. Przyczyną śmierci był rak trzustki. Pogrzeb artystki odbędzie się 31 sierpnia w Detroit.