Tak Marcin Najman wyglądał 16 lat temu. To była forma życia
Marcin Najman lubi wracać do dawnych czasów, gdy tak naprawdę rozkręcał MMA w Polsce, bijąc się z takimi zawodnikami jak Mariusz Pudzianowski czy Przemysław Saleta. To właśnie w tamtym okresie był w swojej szczytowej formie.
Marcin Najman nie bez powodu nazywa się „Cesarzem polskich freak fightów”. Nie da się ukryć, że gdyby nie jego walka z Pudzianowskim, MMA prawdopodobnie nie byłoby dziś tak popularnym sportem, zwłaszcza w Polsce. Tamten pojedynek stanowił też inspirację dla freak fightów. Niektórzy twierdzą nawet, że był to pierwszy freak fight w naszym kraju.
Najman dominował, ale przegrał z Saletą
Sam Najman cieszył się wtedy ogromną popularnością. Z Pudzianowskim co prawda przegrał, ale walka to otworzyła mu drzwi do kolejnego prestiżowego starcia - z Przemysławem Saletą. Panowie spotkali się na gali KSW 14 w Łodzi, a miało to miejsce w 2010 rok.
Z perspektywy zakończonej już kariery to była moja optymalna forma
Faworytem tamtego starcia był Saleta, ale od początku lepiej radził sobie Najman. „Cesarz polskich freak fightów” dominował i nie miał problemów z obalaniem swojego rywala. Wszystko wskazywało na to, że tylko sekundy dzielą Najmana od zwycięstwa. Ten był w pozycji dominującej i zadawał kolejne ciosy. W pewnym momencie sędzia podniósł jednak walkę. Saleta otrzymał kilka chwil odpoczynku (był opatrywany przez lekarzy). To najwyraźniej wybiło Najmana z rytmu. Co prawda po przerwie zdołał obalić Saletę, ale potem stracił pozycję i rywal zaczął go „dusić”. Najman odklepał.
Rok później panowie stoczyli walkę rewanżową, ale ta skończyła się niespodziewanie szybko po tym, jak Najman doznał kontuzji.
Źródło: Meloradio.pl/X/Marcin Najman