advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Amy z „Sióstr wielkiej wagi” aresztowana. Gwiazda TLC dała popis w zoo

2 min. czytania
17.10.2024 16:13
Zareaguj Reakcja

Amy Slaton została aresztowana. Gwiazda „Sióstr wielkiej wagi” przykuła uwagę służb w trakcie wycieczki do zoo. Kobieta usłyszała 3 zarzuty. Przy okazji miał ugryźć ją wielbłąd.

"Siostry wielkiej wagi"/TLC, Karol Makurat/REPORTER fot. Amy Slaton

Amy z „Sióstr wielkiej wagi” wpakowała się w kłopoty

Tammy i Amy Slaton zyskały światową sławę dzięki programowi TLC „Siostry wielkiej wagi”. Show dokumentowało postępy kobiet walce o nowe życie. Siostry starały się zrzucić zbędne kilogramy, które przez lata utrudniały im normalne funkcjonowanie.

Pierwszy odcinek programu wyemitowano w 2020 roku. Od tamtej pory wiele jednak zdążyło się zmienić. Amy znacznie schudła i założyła rodzinę, a Tammy zaczęła borykać się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Obecnie jednak starsza z sióstr zdołała wyjść na prostą – schudła już blisko 200 kilogramów i zyskała więcej pewności siebie.

Redakcja poleca

Amy Slaton aresztowana za incydent w zoo

Mimo rozpoczęcia żywotu mężatki, problemy Amy nie skończyły się. Kobieta wciąż borykała się uzależnieniem, a niedawno trafiła do aresztu. Na początku września gwiazda programu TLC została aresztowana podczas wycieczki w zoo w Tennessee. Slaton i jej partnerujący jej mężczyzna wzbudzili zainteresowanie służb, ponieważ z ich samochodu wydobywały się podejrzane zapachy. Po przeszukaniu pojazdu znaleziono w nim marihuanę i grzyby psychodeliczne. Amy została aresztowana pod zarzutem nielegalnego posiadania substancji z grupy I, nielegalnego posiadania substancji z grupy IV i narażenia dzieci na niebezpieczeństwo. Amy i jej partner opuścili areszt dopiero po wpłaceniu kaucji w wysokości 10 tysięcy dolarów.

Na tym jednak nie koniec. Jak informował magazyn „People”, podczas wycieczki w zoo Amy miała zostać pogryziona przez wielbłąda. Świadkowie zeznawali, iż widzieli, jak ratownicy wynosili ranną kobietę na noszach. Z komunikatu władz wynika jednak, że ofiary gryzącego wielbłąda nie zidentyfikowano.

Źródło: Melo/People/Plotek

logo STORIES