Beata Kozidrak dostała niemoralną propozycję od miliardera. Znów się wije na scenie
Takich konsekwencji erotycznych pląsów na scenie Beata Kozidrak się raczej nie spodziewała. Wokalistka w czasie koncertu w Krakowie wróciła do aferki z września i opowiedziała o niemoralnej propozycji.
Beata Kozidrak wraca do erotycznego tańca na koncercie
Beata Kozidrak kilka tygodni temu zszokowała publikę swoim szalonym tańcem na scenie. Wokalistka we wrześniu dała popis, który wielu uznało za wulgarny. Wiła się i robiła dwuznaczne miny, a jej taniec szybko stał się viralem i później dosyć nieśmiesznym memem.
Jak wiemy jednak z doświadczenia, Beaty Kozidrak nic nie zatrzyma i nic nie zepsuje jej wizerunku. Wszak nawet pijacki rajd uszedł jej niemal płazem — publika zapomniała, a sąd uznał, że dorobek artystyczny wokalistki to okoliczność łagodząca i wymierzył śmiesznie niską karę. Kogo więc na dłużej obeszłyby erotyczne tańce na scenie?
Beata Kozidrak dostała niemoralną propozycję od miliardera?
Ponad miesiąc po skandalizującym tańcu, Beata wróciła do aferki z września. Wokalistka w czasie koncertu na Tauron Arenie w Krakowie nagle przypomniała o swoich umiejętnościach, zaczęła robić miny do mikrofonu i sensualnie wyginać ciało. Tym razem jednak dużo delikatniej, niż ostatnio. Ogłosiła też publice, że... po wrześniowym występie dostała niemoralne propozycje i tajemniczy telefon od miliardera.
- A jakie propozycje miałam, słuchajcie. Nawet miliarder do mnie zadzwonił — rzuciła do mikrofonu. - A ja się całe życie w muzyku kocham — dodała, żartując.
Podoba wam się dystans piosenkarki? Przypomnijmy, że Beata w żart swego czasu obracała na scenie także swój pijacki wybryk. W 2022 roku, na koncercie w Londynie żartowała, że może pić jedynie wodę. - Co tam pan rozdaje? To jest woda? Ja tylko mogę wodę pić. Ale nie dostałam. Ja wiem, oni myślą, że artystka rockowa to jest ogień i tyle — mówiła do mikrofonu. Na początku 2024 roku, podczas wspólnego koncertu z Andrzejem Piasecznym, Natalią Kukulską i Justyną Steczkowską żartowali zaś sobie na scenie z picia wina.
- To ja pójdę po to grzane wino — rzucił Piasek. - To weź, przynieś troszkę. Znaczy się, ja nie mogę, ja nie mogę! — odpowiada mu Beata. - Ale nie możesz, kiedy będziesz prowadzić — odbija pałeczkę Piaseczny. A publika zalewa się falą śmiechu.
Źródło: Melo/ TikTok