Co naprawdę łączyło Kingę Dudę i Macieja Musiała? Media donosiły o ognistym romansie
Maciej Musiał był łączony z wieloma kobietami, z którymi miał romansować. Dużo mówiło się też o jego relacji z Kingą Dudą. Kilka lat temu zostali przyłapani w Pałacu Prezydenckim. Maciej Musiał opowiedział o kulisach tej znajomości.
- Kilka lat temu media donosiły o romansie Macieja Musiała i Kingi Dudy.
- Córka prezydenta i aktor rzeczywiście się spotkali oraz utrzymywali ze sobą kontakt.
- Maciej Musiał wyjawił, jak było naprawdę.
Maciej Musiał zaczepiał Kingę Dudę
Media żyją ślubem 29-letniej Kingi Dudy z o cztery lata starszym doktorem prawa, Mateuszem. Wesele odbyło się w Pałacu Prezydenckim, a internauci dyskutowali, kto za to wszystko zapłacił. Szefowa kancelarii prezydenta musiała zabrać głos. Z kolei Maciej Musiał na początku czerwca został przyłapany na pocałunkach i czułościach ze znaną influencerką, Zofią Gajewską. Widać, że u niego też szykuje się poważny związek.
Jeszcze kilka lat temu media donosiły, że Kingę Dudę i Macieja Musiała łączy coś więcej! W końcu temat został poruszony w programie Wersow „Czy to prawda, że…”. Tłumaczył, że odnalazł Kingę Dudę na Facebooku – tego dnia, gdy Andrzej Duda został prezydentem. Aktor i córka polityka byli równolatkami. Wysłał jej wirtualną „zaczepkę”, ale ona tego nie odwzajemniła. W końcu udało im się poznać na imprezie.
Maciej Musiał uratował życie córce prezydenta
Jak się okazuje, Maciej Musiał po imprezie interweniował, aby ochronić Kingę Dudę. – Okazało się, że mieliśmy wspólnego kolegę, który robił imprezę. Ona przyszła i tam się poznaliśmy. Trochę porozmawialiśmy i była później taka sytuacja, że poszliśmy nad Wisłę do baru i dwóch pijanych gości szło przed nami. Jeden drugiego popchnął i leciał na nią. Zasłoniłem ją, odbiłem tego gościa i powiedziałem jej: „Właśnie uratowałem ci życie”. Podziękowała – opowiadał Maciej Musiał.
Tamtego dnia Kinga Duda obiecała, że oprowadzi go po Pałacu Prezydenckim. Była słowna i dzięki temu Maciej Musiał mógł zajrzeć w zakamarki budynku przy Krakowskim Przedmieściu. Jednak media zrobiły z tego niezły szum. – Spotkaliśmy się, pokazała mi pałac i zrobili nam zdjęcia. To one później sprawiły, że została do tego dopisana cała historia. Zdarzało nam się wymieniać SMS-y, ale jak poznajesz kogoś i zaczynają ci robić zdjęcia, to wybija cię to ze strefy komfortu – tłumaczył.
Źródło: Melo/Czy to prawda, że...