Doda przerwała milczenie po rozstaniu z Pachutem. "Lepiej nie brać udziału w tym show"
Doda i Dariusz Pachut nie są już parą. Po tygodniu od oświadczenia sportowca o rozstaniu, Dorota Rabczewska przerwała milczenie. Opublikowała specjalne stories na Instagramie.
Doda i Dariusz Pachut rozstali się
Doda w końcu przerwała milczenie po rozstaniu z Dariuszem Pachutem. Para spotykała się dłuższy czas, o ich relacji mówiło się już wiosną 2022 roku. Początkowo chętnie dzielili się swoją miłością w sieci, publikując liczne relacje z romantycznych wyjazdów i spotkań. W pewnym momencie zdecydowali jednak, by związek zachować jedynie dla siebie i dowody ich miłości przestały pojawiać się w mediach społecznościowych.
Przez ostatnie miesiące Dorota Rabczewska i Dariusz Pachut nie dawali swoim fanom powodów do plotek, trudno było nawet wywnioskować, czy aby na pewno są razem. Byli, ale już nie są. Z początkiem października sportowiec ogłosił, że rozstał się z Dodą. I była to ponoć w głównej mierze jej wina.
"W związku ze spekulacjami pojawiającymi się coraz liczniej w mediach, a także pytaniami od dziennikarzy, które stają się uporczywe i męczące, chciałbym poinformować o zmianach, jakie nastąpiły w moim życiu osobistym w ostatnim czasie. Miesiąc temu, po zakończeniu projektu w Norwegii, nad którym pracowałem z pełnym zaangażowaniem, postanowiłem wcześniej, niż pierwotnie ustalaliśmy, przyjechać do Turcji. Zjawiłem się tam dwa dni przed umówionym terminem. Niestety, to, co zastałem na miejscu, skłoniło mnie do trudnych refleksji i podjęcia decyzji o zakończeniu naszego związku. Była to bolesna decyzja, jednak muszę stwierdzić, że nasze drogi się rozeszły. Jestem wdzięczny za wspólne 2,5 roku, które dzieliliśmy i życzę Dodzie wszystkiego, co najlepsze w przyszłości" - napisał Dariusz Pachut w oświadczeniu.
Doda przerywa milczenie po rozstaniu z Dariuszem Pachutem
Doda uparcie milczała przez ostatni tydzień. Teraz też nie rozwodziła się szczególnie, nie napisała nic od siebie, nie udzieliła wywiadu, nie wrzuciła wyjaśniającego posta na Instagram. Zamiast tego udostępniła w swoim stories post psycholożki Katarzyny Kucewicz, która w obszernym wpisie mówiła o pozerwaniowych oświadczeniach. I robiła to na przykładzie celebryckiej pary.
Są oświadczenia i oświadczenia. Pierwsze to takie, które mają klasę i są informacjami mającymi na celu zamknięcie spekulacji o relacji. Ale są też oświadczenia, które służą załatwianiu swoich interesów, mają za zadanie wbić szpilkę, zranić albo oczernić ekspartnera w oczach opinii publicznej. I pod płaszczykiem pozornej neutralności niosą w sobie wiele negatywnych emocji
Psycholożka twierdzi, że Dariusz Pachut stosuje wobec Dody bierną agresję, atakuje ją. Pisząc o zdarzeniu, które go przerosło i skłoniło do rozstania, ale nie wyjaśniając, co właściwie się wydarzyło, sugeruje winę swojej ex, skłania czytelników do tego, by snuli własne teorie i zastanawiali się, cóż takiego Doda nawywijała tym razem. Kucewicz twierdzi, że tym samym Pachut specjalnie postawił Rabczewską w złym świetle i zmył z siebie winę za rozstanie. "Momentalnie reflektor uwagi kieruje się na tę opisywaną osobę i z niej czyni odpowiedzialną za rozpad związku".
Dariusz Pachut próbuje zrzucić całą winę Dodę?
Psycholożka zdiagnozowała też Dariusza Pachuta. "Jeśli ktoś tak robi, to zwykle po to, żeby coś na tym ugrać dla siebie. Na przykład pozyskać zainteresowanie innych, ich współczucie, albo przejąć kontrolę w sytuacji rozstania i subtelnie zasugerować, że wina leży wyłącznie po jednej stronie". Kobieta stwierdziła, że oświadczenie celebryty może też być wyrazem jego frustracji i gniewu.
Katarzyna Kucewicz przyklasnęła też Dodzie, która uparcie nie wypowiada się na temat rozstania i oświadczenia swojego ex partnera. "Jeśli ex-osoba partnerska zaczepia nas w social mediach, sugerując innym enigmatycznie, że zrobiliśmy coś nie tak i ma potrzebę zwrócenia na siebie uwagi naszym kosztem - lepiej wycofać się i nie brać udziału w tym show" - napisała psycholożka.
Źródło: Melo/ Instagram @psycholog_na_insta
Wszyscy partnerzy Dody. Na liście dwóch mężów i dwóch Emilów