Edyta Górniak już nie nazywa Dody krową. Zachwycona mianowała ją KRÓLOWĄ
Edyta Górniak nie chce się już kłócić, stawia na pokój? Na swoim Instagramie wspomina moment pojednania z Dodą i zachwyca się wydarzeniami po nim. "To krople tworzą oceany" - pisze wokalistka.
Edyta Górniak i Doda pogodziły się po dwudziestu latach konfliktu
Kiedyś krowa, dziś królowa. Edyta Górniak wykonała zwrot o 180 stopni i z wielkiej niechęci do młodszej koleżanki, przeszła w zachwyt. Przypomnijmy, to w momencie, gdy nazwała Dorotę Rabczewską "Dodą-Krową", oficjalnie zaczął się ich dwudziestoletni konflikt. Skończył się jednym komplementem i uściskiem.
O trwającej blisko dwie dekady wojnie (wybuchła w 2005 roku) napisaliśmy cały, długi przewodnik. Między Dodą i Edytą Górniak bywało naprawdę iskrząco i gorąco, cud, że nigdy nie doszło do rękoczynów. Komentarze, jakimi obrzucały się wokalistki, bywały jednak wystarczająco bolesne.
Pamiętacie jeszcze pandemię koronawirusa? Wielu mówiło wtedy, że po niej nic już nie będzie takie samo, świat się zmieni. I się zmienił. Doszło bowiem do cudu. Dokładnie 17 listopada, w dniu wielkiego finału "Tańca z gwiazdami", za kulisami show Doda i Edyta Górniak przytuliły się i wymieniły serdeczności. Nastąpiło pojednanie.
Edyta Górniak wspomina pojednanie z Dodą i nazywa ją królową
Wiemy już, że rękę na zgodę wyciągnęła Doda. Wokalistka miała pochwalić występ Edyty w "TzG" i jej wokalne umiejętności. Zdaje się, że to pochlebstwo zmiękczyło serce zadziornej i wbijającej liczne szpilki diwy. Nie obróciła się na pięcie, nie zrobiła miny, przyjęła Dodę jak przyjaciółkę.
Kilka dni po tym wydarzeniu Edyta Górniak popadła w zachwyt nad tym, co się wydarzyło i dzieje w związku z pojednaniem. Na swoim Instagramie wspomniała przełomowy moment i nazwała Dodę królową!
"Doda Queen" - napisała Edyta w stories. I oddała się refleksji nad mediami, które dla odmiany piszą o czymś wyjątkowo pozytywnym. "To chyba pierwszy raz, kiedy media tak głośno i chętnie piszą o czymś, co jest pozytywne. Dziękuję za to. Odbieram to jako tęsknotę w ludziach za tym, co budujące i inspirujące. Bo destrukcji tego Świata już chyba wszyscy mamy dość. Niech dobro w nas coraz częściej wyrywa się do głosu. To Krople tworzą Oceany" - napisała.
Źródło: Melo, Instagram @edytagorniak