Oskarżenia bez pokrycia? Iwona Pavlović broni się w sądzie!
Iwona Pavlović stanęła przed sądem w Olsztynie. "Czarna Mamba" oskarżona została o zniesławienie, lecz oskarżycielki... wcale nie pamięta. – Czuję się, jakbym była w jakimś filmie sci-fi – mówi Pavlović. Gdzie leży prawda?
- Iwona Pavlović stanęła przed sądem w Olsztynie.
- Jurorka „Tańca z Gwiazdami” została oskarżona o zniesławienie przez Joannę Wulfert.
- Iwona Pavlović zabrała głos w sprawie. Tancerka twierdzi, że oskarżenia są nieuzasadnione.
Iwona Pavlović pozwana. „Czuję się, jakbym była w jakimś filmie sci-fi”
Iwona Pavlović znalazła się w centrum sądowego zamieszania. Jurorka „Tańca z Gwiazdami” stanęła przed sądem w Olsztynie w związku z oskarżeniem wniesionym przez Joannę Wulfert. Kobieta pozwała „Czarną Mambę” o zniesławienie. Do incydentu opisanego w pozwie miało dojść podczas jubileuszu 50-lecia Klubu Tanecznego Miraż Olsztyn, który odbył się w Amfiteatrze Olsztyńskim w 2023 roku.
„Oskarżona znieważyła pokrzywdzoną, pomówiła, sugerując nadużycia jej kompetencji i braku profesjonalizmu jako asystenta przewodniczącego konferencji naukowej” – napisano w akcie oskarżenia, cytowanym przez „Fakt”.
Iwona Pavlović już w trakcie pierwszej rozprawy nie przyznała się do zarzucanego jej czynu i nie kryła zdziwienia całą sytuacją. Tancerka zeznała, że nie pamięta oskarżycielki i nie przypomina sobie, aby kiedykolwiek doszło między nimi do opisywanej w pozwie sytuacji. W trakcie rozprawy Pavlović musiała ujawnić przed sądem kwotę swoich dochodów. Nie miała jednak niczego do ukrycia.
Mimo trwającego procesu Iwona Pavlović stara się zachować zimną krew. – Jestem zadziwiona. Czuję się, jakbym była w jakimś filmie sci-fi. To są całkowicie bezpodstawne zarzuty, ale paragraf, z którego się korzysta, taki jest –każdy każdego może posądzić o coś. Tu chodziło o poniżenie i zniesławienie, co nie miało miejsca. Ja śpię spokojnie, ale poczekajmy do końca sprawy – komentowała w rozmowie z Pomponikiem.
Źródło: Melo/Fakt/Pudelek