advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Schreiber przekonuje, że "już nie jest kretynem". Ona wyszła na ludzi

3 min. czytania
13.11.2024 16:32
Zareaguj Reakcja

Marianna Schreiber była konserwatywna, później postępowa, a teraz znów konserwatywna. Zmienna i niestabilna polityczka poinformowała swoich fanów, że wraz z porzuceniem postępowych idei, wyszła na ludzi. I już nie jest kretynem.

Marianna Schreiber fot. Wojciech Olkuśnik/East News

Marianna Schreiber twierdzi, że nie jest JUŻ "kretynem"

Marianna Schreiber to persona, którą zna każdy miłośnik tej bardziej kontrowersyjnej i trochę patologicznej części polskiego show-biznesu. Celebrytka zapowiadała się niewinnie, wzięła udział w "Top Model", po którym odcinała się od partii swojego męża (Łukasz Schreiber z PiS) i pozowała na postępową, otwartą żonę konserwatywnego polityka. Później potoczyła się jednak lawina dziwactw.

Bańka szybko prysła i Marianna co chwila prezentowała inne, sprzeczne poglądy. Raz szła na paradę równości, innym razem na marsz życia, raz mówiła o wolnym wyborze dla kobiet, później stawiała się w roli obrończyni rodziny i życia. Czemu o tym piszemy? Bo chwiejna jak chorągiewka na wietrze Marysia twierdzi, że osiągnęła stabilizację i nie jest już kretynem (kretynem, nie kretynką, to jej słowa). Ona "wyszła na ludzi".

Marianna Schreiber rozprawia o tym, jak z kretyna wyszła na ludzi

Czy jest na polskiej scenie politycznej i celebryckiej ktoś bardziej niestabilny? Śmiemy wątpić. Ciężko bowiem przebić Mariannę w jej wyskokach. Pierwszy raz świat usłyszał o niej, gdy w autobusie komunikacji miejskiej w Warszawie zaatakowała nastolatkę z tęczową torebką. Później mówiła o wolności i prawach kobiet oraz społeczności LGBT, brała udział w paradzie równości, a teraz znów szczyci się homofobią i konserwatyzmem. Po drodze założyła partię, z której została wyrzucona, poszła do wojska, z którego została wyrzucona i nagrała piosenki, które ludzie starają się ze swojej pamięci wyrzucić. Wszystko to faktycznie bardzo stabilne.

Wróćmy jednak do wyjścia na ludzi i wyzbycie się kretynizmu. Na Instagramie Marianny pojawił się nowy post, a w nim zdjęcie-sklejka, przedstawiające bohaterkę dzisiejszego tekstu w tęczowej marynarce, a obok tę samą, choć mocno zmienioną zabiegami medycyny estetycznej, z biało-czerwoną flagą. Pod zdjęciem pojawił się długi opis, zaczynający się od "kretyna". "Jak KRETYN może wyjść na ludzi? Tak — to ja" - zaczęła swój wywód Marianna Schreiber.  Uprzedzamy, nie będziemy tego tekstu redagować, zostawiamy pisownię oryginalną.

"Jestem najlepszym przykładem na to, jak z totalnego kretyna, durnia i głupka!, można wyjść na ludzi. Firmowałam swoją twarzą rzeczy, których dzisiaj się po prostu WSTYDZĘ. Nie mam zamiaru szukać na to dziwnych wytłumaczeń, tylko napiszę to wprost: robiłam to ze swojej naiwności i zidiocenia. Żeby było jasne: to, co teraz piszę nie jest krytyką społeczności gejów i lesbijek samej w sobie. Co więcej, miałam okazję poznać osoby homoseksualne, które zdarzają się być dobrymi ludźmi czy przyjaciółmi. Nie zmienia to faktu, że te osoby, które na swoich sztandarach niosą hasła o równości i tolerancji - najmocniej machają tęczowymi flagami, najczęściej są przeżarte nienawiścią do normalności i straszną, wewnętrzną pustką!!

Dlatego dziś, tym bardziej wiem, jak ważne są NORMALNE wartości. Bo to, co wielu z Was nazywa, faszyzmem, konserwatyzmem, prawicowością, to tak naprawdę norma społeczna, na której oparte jest zdrowe podejście do życia i tym samym społeczeństwo.

Możecie nazywać mnie różnie - hipokrytką, atencjuszką, koniunkturalistką, możecie wklejać mi różne zdjęcia, ale to wszystko przypomina mi tylko, jak długą i wyboistą drogę przeszłam do normalności, oraz swoistego NAWRÓCENIA. Każdemu zdarza się upadać, ale liczy się to czy i w jaki sposób się z tego podniesiecie" - napisała.

Wierni fani Marianny przyklasnęli jej w komentarzach, obrońcy konserwatywnych wartości zostawili jej serduszka. Inni przyznali jej rację, potwierdzając, że faktycznie jest atencjuszką i koniunkturalistką. Nie zabrakło też słów krytyki jej niestabilności. "Zmienna jesteś jak żagiel na wietrze", "chorągiewka z flagą", "szybko się zmieniają te twoje poglądy, wszystko pod publikę" - piszą komentujący.

A my zastanawiamy się, kiedy Marianna znów przeskoczy na nowy kwiatek i będzie głosić równość i tolerancję. Wszak życie dzieli się na cykle, a te u Schreiber trwają raczej krótko.

Źródło: Melo/ @marysiaschreiber Instagram

logo STORIES