Mąż Janachowskiej zrobił pępkowe. 67-latek bawił się z braćmi Collins
Izabela Janachowska urodziła synka, a Krzysztof Jabłoński znowu został tatą. 67-latek zorganizował suto zakrapiane pępkowe, na którym bawił się z kolegami. Wśród gości nie zabrakło braci Collins.
- Izabela Janachowska urodziła. Tak Krzysztof Jabłoński bawił się na pępkowym.
- Krzysztof Jabłoński zorganizował pępkowe. Tak 67-latek świętował narodziny dziecka.
- Krzysztof Jabłoński świętował z braćmi Collins narodziny syna. Tak wyglądało jego pępkowe.
Izabela Janachowska urodziła. Tak Krzysztof Jabłoński bawił się na pępkowym
Izabela Janachowska ma powody do radości. Gwiazda doczekała się drugiego synka, na jej Instagramie pojawiło się urocze nagranie, na którym po raz pierwszy pokazała malucha. Wcześniej pochwaliła się, jak urządziła pokoik dla chłopca. Dużo emocji wywołało też pierwsze spotkanie noworodka ze starszym bratem, Christopherem Alexandrem.
Jeszcze na porodówce Izabela Janachowska otrzymała nie lada prezent od męża. Potem Krzysztof Jabłoński odebrał ją ze szpitala, a gdy dotarli do domu od razu rzucił się do pomocy w opiece nad synkiem. Jednak 67-latek znalazł też czas na spotkanie z kolegami. Krzysztof Jabłoński zorganizował tradycyjne pępkowe, na którym bawił się m.in. z braćmi Collins.
Krzysztof Jabłoński zorganizował pępkowe. Tak 67-latek świętował narodziny dziecka
Krzysztof Jabłoński ma powody do świętowania, bowiem na świecie właśnie pojawił się jego trzeci syn (przedsiębiorca ma też dziecko z poprzedniego związku). Paparazzi przyłapali 67-latka na imprezie w jednym z warszawskich klubów. Narodziny potomka mężczyzna świętował w zaufanym gronie bliskich znajomych. Wśród gości świeżo upieczonego ojca nie zabrakło Grzegorza i Rafał Collins.
Z relacji Pudelka dowiadujemy się, że imprezowy klimat udzielił się zwłaszcza Gregowi Collinsowi, który dopiero co rozstał się z Sylwią Bombą. Podczas pępkowego Krzysztofa Jabłońskiego w oko miała mu wpaść tajemnicza brunetka. „Nachylał się ku niej, szepcząc jej coś do ucha. Kobieta w pewnym momencie dosiadła się do uczestników zabawy” - czytamy.
Sam Krzysztof Jabłoński zadbał o to, by jego koledzy bawili się wyśmienici i długo wspominali jego pępkowe. Stół, przy którym siedzieli uginał się pod ciężarem napojów procentowych. Jak donosi Pudelek, 67-latek „tryskał humorem i doglądał swoich gości, nie szczędząc im serdecznych gestów i uścisków”.
Po pełnej toastów nocy uradowany Krzysztof Jabłoński opuścił klub w asyście szofera. Pod lokalem czekał na niego warty bagatela 2 miliony złotych Rolls-Royce Cullinan. Mężczyzna był uprzejmy podwieźć jednego ze swoich kolegów, który zasiadł na tylnym siedzeniu
Tak zmieniała się Janachowska. Od „Tańca z Gwiazdami” po ślubne imperium
Źródło: Meloradio.pl/Pudelek