Dziś rocznica śmierci Hanki w kartonach. Nie tak miała wyglądać scena z „M jak miłość”

2 min. czytania
07.11.2025 06:01
Zareaguj Reakcja

Śmierć Hanki Mostowiak w kartonach to jedna z najbardziej znanych scen „M jak miłość”. Fani serialu TVP do dzisiaj obchodzą rocznicę odejścia bohaterki. Po latach wyszło na jaw, że śmierć Hanki miała wyglądać zupełnie inaczej.

u201eM jak miu0142ou015bu0107u201d. Rocznica u015bmierci Hanki w kartonach. To nie tak miau0142o wyglu0105dau0107 fot. TVP/M jak miu0142ou015bu0107
  • 7 listopada 2011 roku TVP pokazało 862. odcinek „M jak miłość”, w którym zmarła Hanka Mostowiak.
  • Widzowie „M jak miłość” do dzisiaj obchodzą rocznicę śmierci Hanki Mostowiak.
  • Po latach wyszło na jaw, że śmierć Hanki Mostowiak z „M jak miłość” miała wyglądać zupełnie inaczej.

14. rocznica śmierci Hanki Mostowiak w kartonach w „M jak miłość”

M jak miłość” od lat jest oglądane przez miliony osób. Choć serial TVP lata świetności ma już za sobą, chyba każdy Polak widział chociaż fragment produkcji o rodzinie Mostowiaków. Najbardziej w pamięć widzów zapadła kultowa scena śmierci Hanki Mostowiak w kartonach. Kuriozalny pomysł scenarzystów stał się hitem sieci i do dzisiaj wzbudza ogromne emocje. Fani „M jak miłość” obchodzą nawet rocznicę śmierci Hanki Mostowiak. Po latach Ilona Łepkowska ujawniła, że odejście bohaterki mogło wyglądać zupełnie inaczej.

Śmierć Hanki Mostowiak w kartonach. Kultowa scena „M jak miłość”

Ilona Łepkowska była pomysłodawczynią, a przez wiele lat również scenarzystką „M jak miłość”. Mimo że w końcu zrezygnowała z pracy przy serialu, to właśnie ona była oskarżana o napisanie kultowej sceny wypadku Hanki Mostowiak. W wywiadzie dla Faktu przypomniała, że to nie ona posłała postać Małgorzaty Kożuchowskiej na pewną śmierć w kartonach.

- To jak to zrobiono, nie było moją decyzją. Ja wtedy nie byłam już scenarzystką, a nawet współproducentką tego serialu. Małgosia do mnie nawet zadzwoniła z informacją, że odchodzi. Rozmawiałam też z Tadeuszem Lampką, ale podjęto inną decyzję. Uważam, że to był bardzo zły pomysł na pożegnanie postaci, no i zła realizacja tej sceny, te kartony... - stwierdziła. Ujawniła też, że miała inny pomysł na uśmiercenie bohaterki.

Bohaterka, z którą tak bardzo widzowie byli zżyci, z którą tyle przeżyli, która na naszych oczach przechodziła tyle przemian, budząc ogromne emocje, powinna mieć szansę pożegnania się inaczej. Od początku mówiłam, że Hanka powinna umrzeć na oczach widzów, żegnana przez męża i dzieci. (…) Podpowiadałam, jak ta scena powinna być rozwiązana. To powinna być np. historia jakiejś sepsy galopującej, której nie można opanować, ale jednak z momentem świadomości i obecności Hanki, by się można było się z nią pożegnać - stwierdziła.

Ilona Łepkowska dostrzega jednak plusy tego, że śmierć Hanki w kartonach urosła do rangi internetowego mema. - Można wyjść z założenia, że nieważne co mówią, ważne, że po nazwisku. Czyli w tym wypadku, nieważne co mówią, ważne, że wymieniają nasz serial, bo to się klika. Może to jest jakaś polityka, szczególnie w dzisiejszych czasach, czasach internetowych klikalności, ale ja nigdy za tą polityką nie byłam. (…) Małgosia mi mówiła, że co roku gdy zbliża się dzień wypadku Hanki, pojawia się R.I.P. na Facebooku, są świeczki, zapalone lampki nagrobne, wspomnienia Hanki Mostowiak. Dziś jest to już po prostu zabawne - żartowała scenarzystka.

Oglądaj

Źródło: Meloradio.pl/Fakt

logo STORIES