Lexy obiecała ogolić głowę, ale się wycofała. Zrobi jednak coś innego
Internet nie zapomniał słów Lexy Chaplin ze streama Łatwoganga. Po przekroczeniu gigantycznej kwoty zbiórki influencerka nie dotrzymała deklaracji, że zgoli włosy, co wywołało ostrą reakcję widzów. Teraz tłumaczy swoją decyzję i proponuje alternatywę.
Lexy Chaplin obiecała zgolić włosy na 142 miliony
Lexy Chaplin w trakcie charytatywnego streama Łatwoganga zadeklarowała, że zgoli włosy, jeśli zbiórka dobije do 142 milionów złotych. Gdy do tego doszło, zmieniła zdanie, za co została skrytykowana przez internautów. Po kilkunastu godzinach ponownie odniosła się do sprawy i zaproponowała inne rozwiązanie challenge'u.
„Od początku live'a podkreślałam, że nie będę golić głowy. Jednak po kilku godzinach padło pytanie o zgolenie głowy, jak dobijemy do konkretnej kwoty. Powiedziałam, że na 142 miliony. Totalnie spontanicznie i bez przemyślenia tego, co mówię (była 4.00 rano i chyba już po prostu ze zmęczenia to palnęłam). Chcę zrobić coś, co realnie pomoże dzieciakom. Nie chcę, żeby cała ta sytuacja zakończyła się tylko na słowach, dlatego oprócz wpłaty na zbiórkę postanowiłam przeznaczyć środku na zakup peruk dla dzieci z oddziału onkologicznego oraz wesprzeć realne potrzeby pacjentów i ich rodzin we współpracy z fundacją” - przekazała na swoim profilu na Instagramie.
„Ta akcja od początku była dla nich i chcę, żeby końcowo oni byli najbardziej zadowoleni. Głupio wyszło, przyznaję się i przepraszam. Nie o mnie teraz chodzi tylko o dzieciaki. Zróbmy tak, żeby im jak najwięcej pomóc” - dodała.
Rekordowy stream charytatywny Łatwoganga
Charytatywny stream Łatwoganga przerósł najśmielsze oczekiwania. Finalnie udało się zebrać ponad 250 milionów złotych, co jest rekordowym wynikiem. Live był też najchętniej oglądanym w historii YouTube'a w Polsce. W peaku streama śledziło ponad 1,6 miliona osób. W akcję włączyło się wiele gwiazd telewizji i internetu. Na streamie pojawili się m.in. Doda, Cezary Pazura, Borys Szyc, Małgorzata Kożuchowska, Friz, Wersow, Wardęga czy Artur Szpilka.
Źródło: Meloradio.pl/Instagram/Lexy Chaplin