Tak Najman mówi dziś o Stanowskim. „Za żadne skarby i za żadne pieniądze”
Marcin Najman i Krzysztof Stanowski przed laty toczyli ze sobą wielki medialny konflikt. Dziś, gdy emocje już opadły, „Cesarz polskich freak fightów” przyznał, że nie ma już do dziennikarza tak złych emocji.
- Marcin Najman i Krzysztof Stanowski byli bohaterami jednego z najgłośniejszych konfliktów w polskim internecie.
- Teraz sam Najman przyznaje, że nie życzy Stanowskiemu źle, ale nie chciałby budować tak dużego projektu jak on.
- Najman wprost mówi też o tym, co jest teraz dla niego najważniejsze.
Czy Najman i Stanowski się pogodzą?
Marcin Najman i Krzysztof Stanowski przez długi czas zaczepiali się w mediach. Wreszcie „Cesarz polskich freak fightów” przyjął zaproszenie do Kanału Sportowego, gdzie w programie na żywo skonfrontował się z dziennikarzem. To właśnie tam nazwał do „dziennikarskim zerem”. Niedługo potem Stanowski stworzył program o takiej właśnie nazwie. Po odejściu z Kanału Sportowego założył z kolei Kanał Zero. Przypadek?
„Wy naprawdę myślicie, że ja źle życzę Stanowskiemu? Otóż nie. Ja nikomu źle nie życzę. Powiem więcej, za żadne skarby i za żadne pieniądze nie chciałbym budować tak dużego projektu, jaki on zbudował. Tracić czas na użeranie się z ludźmi. Ja wolę pójść z rodziną do kina, pojechać na wycieczkę i pograć sobie na basie. To napisałem arcypoważnie” - skomentował ostatnio Marcin Najman.
Może to kwestia wieku. Jestem trzy lata od niego starszy. W wieku 47 lat wiem, że najcenniejsze co mamy, to czas
Zakończone konflikty Marcina Najmana
Najman w trakcie swojej medialnej kariery toczył wiele sporów. Mnóstwo z nich kończył pozytywnie. Kiedyś miał bardzo złe relacje z Andrzejem Fonfarą, a kilka miesięcy temu nagrywał z nim wspólny filmik. Pokłócił się także z federacją FAME, by potem wrócić i walczyć w jej oktagonie, a ostatnio pełnić funkcję komentatora. Kto wie, być może w przyszłości na dobre pogodzi się też ze Stanowskim. Z jego ostatnich słów wynika, że nie jest to niemożliwe.
Źródło: Meloradio.pl/X/Marcin Najman