Kaczorowska i Rogacewicz wyśmiani w Polsacie. Zastąpiły ich KARTONOWE głowy!

2 min. czytania
30.10.2025 08:06
Zareaguj Reakcja

Po niespodziewanej eliminacji z „Tańca z Gwiazdami” Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz w ostatniej chwili odwołali swój występ w programie „Kabaret K2. Jedziemy po bandzie”. Para została wyśmiana i zastąpiona kartonowymi głowami!

Kaczorowska i Rogacewicz wyśmiani w Polsacie. Zastąpiły ich kartonowe głowy! fot. Instagram/@kabaretk2
  • Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz odpadli z „Tańca z Gwiazdami” i odwołali swój występ w „Kabaret K2. Jedziemy po bandzie”.
  • „Kabaret K2. Jedziemy po bandzie” zastąpił Agnieszkę Kaczorowską i Marcina Rogacewicza kartonowymi głowami.
  • Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz zostali wyśmiani w „Kabarecie K2. Jedziemy po bandzie”.
Redakcja poleca

„Kabaret K2. Jedziemy po bandzie” wyśmiał Agnieszkę Kaczorowską i Marcina Rogacewicza

Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz odpadli z „Tańca z Gwiazdami”... i się zaczęło! Po emocjonalnym przemówieniu tancerki widzowie stwierdzili, że zabrakło jej klasy. Niedługo później Bożenka z „Klanu” miała podpaść władzom Polsatu, gdy w ostatniej chwili odwołała swój występ w programie „Kabaret K2. Jedziemy po bandzie”. Na nagraniach zabrakło także Marcina Rogacewicza. Trzeba przyznać, że nagła rezygnacja gwiazd sprawiła, że o show słonecznej stacji zrobiło się głośno jak nigdy wcześniej. A żeby było jeszcze lepiej, kabareciarze nie zamierzali przemilczeć nieobecności Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza na planie. Wręcz przeciwnie - zastąpili ich KARTONOWYMI głowami!

Szanowni Państwo, zapraszamy naszych gości, żeby było miło. Wysyłamy zaproszenia, ale czasem się tak zdarza, że zaproszenie nie dotrze albo taksówka nie przyjechała. I tak zdarzyło się tym razem. Hubert Urbański zadzwoniłby po przyjaciela, ale nie my. My poradzimy sobie w każdej sytuacji - zapowiedziano, a widzowie zobaczyli kartonowych celebrytów.

Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz wyśmiani w „Kabarecie K2. Jedziemy po bandzie”

W „Kabaret K2. Jedziemy po bandzie” pojawiło się zaskakująco dużo żartów z udziałem kartonowych Agnieszki Kaczorowskiej i Marcina Rogacewicza. - Fajnie się zaczęło, bo nie było jeszcze ani jednego żartu o „Klanie”. Widzisz Marcin? A Ty nie chciałeś tu przyjść... i nie przyszedłeś. Teraz będzie jeszcze fajniej, bo pokażemy wszystkim, że mamy dystans do siebie. Dokładnie jest to dystans dzielący nas od studia - mówiła osoba udająca tancerkę.

- Cóż, zawsze można z nimi porozmawiać, jakby tu byli. Zresztą, jeśli chodzi o Marcina, podczas tańca był również sztywny - kpił jeden z kabareciarzy. - Może się rozluźni? - rzucił drugi. - Nie, nie! Jak się rozluźni, to się rozpadną! - śmiano się. Dalej było jeszcze mocniej, gdyż artyści kabaretowi zaczęli zastanawiać się, co Agnieszka Kaczorowska widzi w Marcinie Rogacewiczu.

- Wygląda jak podróba Wodeckiego! Kurde, Lord Vader bez kasku - padło ze sceny, a na ekranie pokazano zdjęcie aktora w długich włosach. - Marcin po prostu daje Agnieszce dużo szczęścia: „Dla mnie szczęście to małe rzeczy” - przypomniano słowa Agnieszki Kaczorowskiej na archiwalnym nagraniu. - Słabą reklamę mu zrobiła. Ale nadrabia sprawnością - drwiono. - Dobry czas, półtorej minuty - usłyszeliśmy Marcina Rogacewicza z innego materiału wideo. Wyszło zabawnie?

Źródło: Meloradio.pl

logo STORIES