advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Roxie Węgiel krytykuje śluby cywilne. Twierdzi, że są bez sensu

Emilia Waszczuk
2 min. czytania
10.10.2024 12:57
Zareaguj Reakcja

Roksana Węgiel ma dziewiętnaście lat i jest już po ślubie. Młoda gwiazdka i świeżo upieczona żona opowiedziała o metafizycznym przeżyciu i skrytykowała pary, które nie stają przed ołtarzem.

Roksana Węgiel fot. Piotr Matusewicz/East News

Roksana Węgiel o ślubie z Kevinem Mglejem "Przeżywaliśmy to metafizycznie"

Roksana Węgiel od dawna chciała być dorosła. Nastoletnia gwiazdka, idolka dzieci i młodzieży, od kilku lat przechodziła poważną metamorfozę. Z niewinnej dziewczynki szybko i intensywnie przerodziła się w emanującą seksapilem, odzianą w odważne stroje młodą kobietkę. Swoją ledwo zdobytą dorosłość dziewiętnastolatka przypieczętowała ślubem z osiem lat starszym Kevinem Mglejem.

Wokalistka jest jednocześnie zagorzałą katoliczką i otwarcie mówi o swojej wierze. Choć wiosną wzięła ślub cywilny, zapewnia, że zrobiła to tylko ze względu na babcię Kevina, której stan zdrowia znacznie się wtedy pogorszył. Latem Węgiel i Mglej wzięli ślub właściwy, kościelny.

Teraz, w rozmowie z "Ja wysiadam", Roxie wyjawiła, jak ważne było dla niej i Kevina stanięcie przed ołtarzem. Para już wcześniej zapewniała, że swą miłość umacnia poprzez wspólną modlitwę. Teraz młodziutka wokalistka po raz kolejny podkreśliła swoją wielką wiarę. - Bardzo cieszymy się, że mogliśmy sobie przyrzec miłość przed Bogiem. Jesteśmy bardzo wierzącymi ludźmi i było to dla nas ważne w aspekcie duchowym, więc przeżywaliśmy to metafizycznie. Przyłożyliśmy się, żeby przeżyć to nie tylko ciałem, ale też duszą — powiedziała Roxie, jednocześnie informując, że dzień przed ślubem uczestniczyli z narzeczonym w prywatnych naukach przedmałżeńskich.

Roxie Węgiel krytykuje śluby cywilne

Gwiazdka w swoim wywodzie na temat ślubu skrytykowała (zapewniając, że nie krytykuje) pary, które nie decydują się na ślub kościelny. Uznała, że samo zawarcie małżeństwa w urzędzie jest bezsensowne i już lepiej wcale nie formalizować związku.

- Nie rozumiem takiego myślenia. Jak już podejmujesz decyzję i wchodzisz z kimś w związek małżeński, to liczysz, że się nie rozstaniecie. [...] Rozumiem, że ludzie mają różne poglądy. Akceptuję to, każdy ma wolną wolę. Ja po prostu wyznaję swoje wartości, nigdy się ich nie wstydziłam — powiedziała Roksana Węgiel.

Redakcja poleca

Wokalistka, zdaje się nie zauważyła, że na świecie żyją też ludzie niewierzący i odcinający się od kościoła, a w dodatku w Polsce niesformalizowane związki partnerskie nadal nie mają żadnych praw. Czemu więc każdy, kto chce spędzić życie, miałby stawać przed ołtarzem w kościele?

Źródło: Melo/ Ja wysiadam

logo STORIES