advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Uczestnik „Ninja Warrior” odpowiada na zarzuty Polsatu. Ujawnił opinię lekarza

3 min. czytania
30.09.2025 09:57
Zareaguj Reakcja

Wokół wypadku w „Ninja Warrior” rozpętała się medialna awantura. Albert „Brudny” Lorenz, który w wyniku upadku złamał kręgosłup, oskarża Polsat o brak wsparcia. Stacja odpowiada i stawia uczestnikowi inne zarzuty. W odpowiedzi Albert „Brudny” Lorenz ujawnia opinię lekarza ws. wypadku. Kto ma rację?

Uczestnik „Ninja Warrior” odpowiada na zarzuty Polsatu. Ujawnił opinię lekarza fot. Instagram/@albert_brudny_lorenz

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są zarzuty uczestnika „Ninja vs Ninja” wobec Polsatu po wypadku.
  • Jak Polsat reaguje na oskarżenia uczestnika „Ninja Warrior”.
  • Co znalazło się w opinii lekarza Alberta „Brudnego” Lorenza.
  • Jak Albert „Brudny” Lorenz odpowiedział na zarzuty Polsatu.
Redakcja poleca

Awantura po wypadku w „Ninja Warrior”. Polsat odpowiada uczestnikowi

Trwa medialna awantura wokół wypadku, do którego doszło na planie „ Ninja vs Ninja”. Albert „Brudny” Lorenz złamał kręgosłup i oskarżył Polsat o brak wsparcia w walce o powrót do zdrowia. Uczestnik programu twierdzi, że odkąd prokuratura wszczęła śledztwo ws. jego upadku z wysokości, przedstawiciele słonecznej stacji komunikują się z nim tylko przez prawników. Albert „Brudny” Lorenz utrzymuje, że sam musiał ponieść koszty leczenia, a w chwili wypadku na planie „Ninja Warrior” nie było już ratowników i karetki.

Polsat szybko zareagował na zarzuty uczestnika „Ninja vs Ninja”. W oświadczeniu przesłanym do Pudelka przekazano, że Albert „Brudny” Lorenz miał odmówić przetestowania przeszkody i podobno nie poinformował producentów o operacji kręgosłupa, którą przeszedł w 2023 roku. Poza tym słoneczna stacja zapewnia, że ubezpieczyciel pokrył wszystkie wydatki związane z jego wypadkiem. Nie trzeba było długo czekać aż poszkodowany uczestnik „Ninja Warrior” przedstawi swoją wersję zdarzeń i odpowie na oskarżenia Polsatu.

Redakcja poleca

Albert „Brudny” Lorenz reaguje na oskarżenia Polsatu po wypadku

W długim oświadczeniu opublikowanym na Instagramie Albert „Brudny” Lorenz reaguje na zarzuty Polsatu. Uczestnik „Ninja vs Ninja” przekonuje, że zabieg z 2023 roku był rutynowy i dotyczył innego odcinka kręgosłupa. - Nie miał żadnego wpływu na złamanie L1, którego doznałem w lipcu 2025 roku. Nigdy tego faktu nie ukrywałem - wielokrotnie mówiłem o nim w mediach i na swoich kanałach - zapewnił, a na dowód przedstawił opinię lekarza.

U Pana Alberta doszło do złamania kręgosłupa w odcinku L1 w wyniku upadku z wysokości. Jest to uraz o charakterze wysokoenergetycznym. W 2023 roku pacjent przeszedł zabieg usunięcia przepukliny w odcinku dolnym kręgosłupa, tuż przy kości krzyżowej. Był to typowy zabieg, porównywalna w swej powszechności do rutynowych zabiegów stomatologicznych. Należy podkreślić, że gdyby złamanie dotyczyło okolicy wcześniejszego zabiegu, można byłoby rozważać ewentualny wpływ ingerencji chirurgicznej na osłabienie struktury kręgosłupa. Jednak w tym przypadku złamanie wystąpiło kilka segmentów wyżej, w rejonie L1, dlatego nie ma podstaw do łączenia obecnego urazu z przebytym wcześniej zabiegiem - czytamy.

Albert „Brudny” Lorenz uważa, że przypisywanie mu zatajeń czy nieprawdziwych oskarżeń jest niesprawiedliwe. W najnowszym poście pisze, że „próba zeskoku nie była obowiązkowa”, a „kontrolowany zeskok z wysokości 2-3 metrów, czego dotyczyła próba, nie ma nic wspólnego z niekontrolowanym upadkiem z 10-12 metrów”, jaki przydarzył mu się później. Uczestnik „Ninja Warrior” utrzymuje też, że proces jego leczenia i rehabilitacji jest długotrwały i kosztowny. „Nie wszystkie wydatki zostały pokryte przez ubezpieczyciela czy publiczną służbę zdrowia” - napisał.

Źródło: Meloradio.pl

logo STORIES