advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Najman nie odpuszcza Bońkowi. „Zbyszek, żarty się skończyły”

2 min. czytania
24.11.2025 12:55
Zareaguj Reakcja

Marcin Najman nie odpuszcza i dąży do pojedynku ze Zbigniewem Bońkiem. Panowie mieli zmierzyć się nie w ringu, ale... na torze wyścigowym!

Marcin Najman fot. Jakub Kaminski/Dzien Dobry TVN/East News

Marcin Najman chce pojedynku ze Zbigniewem Bońkiem

Marcin Najman jeszcze przed sobotnią walką na FAME 28: Armagedon wdał się z Bońkiem w dyskusję, o czym informowaliśmy tutaj. Wtedy padł pomysł, że panowie ścigali się na torze żużlowym, a potem na rowerach.

- Nie musimy jechać pięćsetkami, włączmy te dwieście pięćdziesiątki! Chociaż nie, Zbyszek, ty możesz mieć nawet pięćsetkę - mówił w swoim stylu Najman. Jak zareagował na pomysł dotyczący rowerów? - Nie, nie, to jest dziecinada, a tutaj mamy poważnych, eleganckich ludzi. Zbyszek na rowerze? Jak to będzie wyglądać? - dopytywał.

Sprawa ucichła, bo w sobotę Najman wyszedł do oktagonu, gdzie niestety przegrał z Pawłem Bombą. Niespodziewanie po walce ogłosił zakończenie kariery. Temat szybko podłapał Boniek, który zaproponował nową formulę pojedynku z Cesarzem polskich freak fightów. - Dobra nie ma co wracać do tej walki. Zabawa nic więcej, ale Go Kart to już poważny pojedynek. Ty naprawdę myślisz, że możesz wygrać? - napisał były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Co na to Najman?

Racja Zbyszek. Żarty się skończyły, a ja muszę się przecież sportowo odbudować. Dlatego żadnej taryfy ulgowej nie będzie. Ten wyścig przejdzie do historii, a nasze wnuki będą o tym opowiadać latami, jak to Wielki Cesarz Najman objechał w wyścigu większym niż Daytona, Wielkiego Zbigniewa Bońka. Do zobaczenia na torze! - odpowiedział.

Pozostaje zatem czekać na konkretną datę i miejsce. Kto będzie górą w tym starciu?

Źródło: Melo/X

logo STORIES