Błażej Stencel z „Koła fortuny” o coming oucie. Rodzice zrobili mu awanturę

2 min. czytania
15.10.2024 14:23
Zareaguj Reakcja

Błażej Stencel zdradził, jak wyglądał jego coming out. Nowy prowadzący „Koła fortuny” ujawnił, że początkowo rodzice nie akceptowali jego orientacji seksualnej. W domu gwiazdora TVP rozpętała się prawdziwa awantura.

Błażej Stencel i Kamil Krupicz fot. Paweł Wodzyński/East News, okładka magazynu Replika

Tak wyglądał coming out Błażeja Stencla. Jego ojciec nie chciał go zaakceptować

Błażej Stencel zyskał ogromną popularność dzięki zatrudnieniu w „Kole fortuny”. Po zmianie władz mediów publicznych zdecydowano o zmianie prowadzących kultowego teleturnieju. Miejsce Izabelli Krzan i Norbiego zajęli znana z „Pytania na Śniadanie” Agnieszka Dziekan oraz zwycięzca castingu organizowanego przez TVP. Najlepszy spośród kandydatów okazał się aktor Błażej Stencel. Krótko po ujawnieniu tożsamości nowego prowadzącego „Koła fortuny” wyszło na jaw, że prezenter od kilku lat jest w szczęśliwym związku z Kamilem Krupiczem. Para trafiła na okładkę magazynu Replika i udzieliła wywiadu, w którym poruszono kwestię coming outów osób ze społeczności LGBT+. Okazuje się, że rodzice Błażeja Stencla nie od razu zaakceptowali swojego syna.

Błażej Stencel opowiedział o coming oucie przed rodzicami. „Wielka awantura”

Coming out zawsze wiążę się ze strachem przed odrzuceniem i brakiem akceptacji ze strony najbliższych. W Replice Błażej Stencel zdradził, że podobnie jak wiele osób ze społeczności LGBT+ badał, jak rówieśnicy zareagują na informację o jego homoseksualności. - Dopiero w liceum pojawił się u mnie temat chłopaków tak na poważnie. Jak wielu gejów, na początku wolałem myśleć o sobie jako o osobie biseksualnej, bo homoseksualność wydawała mi się zbyt „drastyczna”. „Ej, ja chyba jestem biseksualny” - zacząłem mówić znajomym i obserwować ich reakcje - wspominał.

Niestety, kiedy rodzice Błażeja Stencla dowiedzieli się o orientacji seksualnej ich syna, w ich domu doszło do kłótni. - Jeśli chodzi o rodziców, o to, jak się dowiedzieli - to była masakra. Byłem wtedy z moim pierwszym chłopakiem. Była wielka awantura, chcieli mnie wysyłać do psychologów, na co ja przytomnie i odważnie odparłem, że to oni powinni do nich iść. Męczyliśmy się z tematem chyba cały rok. Tata powiedział mi, że nigdy tego nie zaakceptuje. Znów przytomnie i odważnie powiedziałem, że musi zaakceptować, bo inaczej straci syna. To chyba mocno oboje wzięli do siebie i od tamtej pory zaczęło być spoko - zdradził prowadzący „Koła fortuny”.

W wywiadzie dla Repliki Błażej Stencel i Kamil Krupicz odpowiedzieli także na zarzuty, jakoby mieli się promować na swojej orientacji seksualnej. Obaj nie zamierzają „wracać do szafy”. - Niektórzy komentujący oczywiście piszą, że przyszedł chłopak, który się lansuje na tym, że jest gejem. O parach typu Ania i Robert Lewandowscy czy chociażby Koroniewska i Dowbor mówi się, że to są power couples i nikt nie zarzuca im, że lansują się na byciu hetero - zauważyli. Przy okazji wyszło też na jaw, że po emisji pierwszego odcinka z udziałem nowych prowadzących do producentki „Koła fortuny” zadzwonił Norbi. - Powiedział, że bardzo mu się podobało i że gratuluje. To jest dopiero klasa! - zakończyli Błażej Stencel i Kamil Krupicz.

Źródło: Melo/Plotek/Replika

logo STORIES