advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Adam Konkol nie odpuszcza Ani Wyszkoni i grozi sądem Łzom. „Hipokryzja”

3 min. czytania
06.02.2025 13:31
Zareaguj Reakcja

Adam Konkol nie zamierza się poddać i wciąż walczy o Łzy. Muzyk skrytykował Anię Wyszkoni i zapowiedział walkę w sądzie z Sarą Chmiel i byłymi kolegami z zespołu. Kompozytor mówi o hipokryzji i manipulacji.

Adam Konkol, Sara Chmiel, Ania Wyszkoni fot. Piotr Kamionka/East News, Pawel Wodzynski/East News
  • Trwa konflikt między Adamem Konkolem a Anią Wyszkoni oraz Sarą Chmiel i zespołem Łzy
  • Adam Konkol zapowiada walkę o prawo do nazwy zespołu Łzy
  • Adam Konkol chce odebrać byłym kolegom z zespołu prawa autorskie do utworów „Agnieszka” i „Narcyz”

Adam Konkol chce odzyskać Łzy. „Będę walczył do samego końca”

Konflikt między Adamem Konkolem a Anną Wyszkoni oraz Sarą Chmiel i zespołem Łzy trwa w najlepsze. Współzałożyciel grupy muzycznej cały czas ma za złe pierwszej wokalistce, że ta śpiewa hity Łez. Zamierza też odebrać Sarze Chmiel i kolegom z Łez prawo do nazwy zespołu i prawa autorskie do wykonywanych przez nich piosenek. O tym, jak doszło do tego, że obecnie na polskiej scenie funkcjonują Łzy i Łzy Adam Konkol, piszemy tutaj. W połowie stycznia na Facebooku Łez pojawiło się oświadczenie, z którego wynika, że sąd przyznał prawo do korzystania z nazwy zespołu Sarze Chmiel i pierwotnemu składowi Łez. Mimo to Adam Konkol nie ma zamiaru się poddać i zapowiada dalszą walkę z muzykami.

To kolejna próba manipulacji z ich strony. Nie było żadnego sądu i nie było żadnego wyroku, a o tym, czy oni będą mogli grać jako zespół Łzy, zadecyduje sąd, pewnie najwcześniej dopiero za około 5 lat. Na ich miejscu martwiłbym się, czy sąd nie zabroni im wykonywać „Agnieszki” i „Narcyza”, dlatego że już w kwietniu czeka ich rozprawa sądowa o odebranie im praw autorskich do tych piosenek - powiedział w wywiadzie z Dziennikiem Zachodnim.
Stali obok mnie na scenie i postanowili w chamski sposób - za moimi plecami - zabrać nazwę zespołu, który jest moim dzieckiem. Takiej sytuacji nie było jeszcze nigdy. Dowiedziałem się o tym trzy dni przed rejestracją w urzędzie patentowym. To było perfidnie wymyślone i tylko przypadek uratował mnie, że mogłem zgłosić sprzeciw i będę walczył do samego końca o tę nazwę - zapowiedział.
Redakcja poleca

Adam Konkol ma żal do Ani Wyszkoni. „Powiedziała to przy całym zespole”

Adam Konkol prowadzi też spór z Anią Wyszkoni, której zdarza się śpiewać piosenki Łez. Zdaniem współzałożyciela zespołu nie powinna tego robić. Konflikt między muzykami odrodził się, gdy Ania Wyszkoni wykonała „Agnieszkę” na Sylwestrowej Mocy Przebojów Polsatu. Dla Adama Konkola to było już za wiele. Kompozytor utrzymuje, że piosenkarka została dopisana jako współtwórczyni hitu, lecz tak naprawdę miała nie pomóc przy jego powstaniu.

Kiedyś, rozmawiając z Anią, zapytałem wprost: „Czemu tak nalegasz, żeby być współautorką »Agnieszki«, skoro nie napisałaś ani jednej nuty czy słowa tej piosenki?”. Usłyszałem wtedy: „Bo chciałabym zapisać się w historii muzyki”. Dzwoniłem do osoby, która decydowała o jej występie na sylwestrowej imprezie w Toruniu. Usłyszałem, że prawo jest krzywdzące wobec twórców takich jak ja, ale dla telewizji to dobrze. Mam jednak zamiar walczyć, by takie sytuacje się nie powtarzały, i odebrać nienależne prawa autorskie do utworów „Agnieszka” czy „Narcyz” - mówił w rozmowie z dziennikzachodni.pl.
Oczywiście są piosenki, które Ania współtworzyła. Ale nie w tym przypadku. Ojców sukcesu zawsze jest wielu, ale pewne rzeczy trzeba nazwać po imieniu. Nie można zakłamywać historii polskiej muzyki rozrywkowej. (…) Uważam, że Ania opiera swoją karierę na tej piosence, a przecież kiedy odchodziła z zespołu Łzy, mówiła, że nie po to ją rozpoczyna, by grać moje piosenki - powiedziała to przy całym zespole. (...) Strasznie boli mnie taka hipokryzja - podsumował.

Źródło: Melo/dziennikzachodni.pl

logo STORIES