Afera o polskie preselekcje do Eurowizji 2025. TVP nagle ogłosiła nowego gracza
Szok tuż przed finałem preselekcji Eurowizji 2025! TVP zaskoczyła wszystkich, przyznając Teo przewidzianą w regulaminie „kartę uczestnictwa” na 11 dni przed decydującym dniem. O co chodzi z „kartą uczestnictwa”? Tłumaczymy.
- Eurowizja 2025 odbędzie się w Bazylei w Szwajcarii. Finał konkursu zaplanowano na 17 maja
- Polskie preselekcje wyznaczono na 14 lutego, a wśród kandydatów do reprezentowania naszego kraju na Eurowizji znaleźli się Justyna Steczkowska, Sw@da x Niczos czy Kuba Szmajkowski
- 3 lutego Telewizja Polska poinformowała, że w polskich preselekcjach udział weźmie dodatkowy jedenasty artysta, któremu przyznano „kartę uczestnictwa”. Do gry dołącza Teo Tomczuk
Afera o polskie preselekcje do Eurowizji 2025. TVP nagle ogłosiła nowego gracza
Wydawało się, że w tym roku obędzie się bez dram. Telewizja Polska bardzo restrykcyjnie podchodziła do regulaminu dla kandydatów na Eurowizję 2025, odbywały się przesłuchania i od początku zapewniano, że tegorocznego zwycięzcę preselekcji wybiorą sami widzowie. Wszystko to spełzło jednak na niczym. Dlaczego?
W poniedziałek 3 lutego TVP poinformowała, że w nadchodzących preselekcjach do Eurowizji powalczy nie dziesięciu, a jedenastu artystów. Udział nowego gracza oficjalnie potwierdzono na 11 dni przed polskim finałem (14 lutego). W ten oto sposób o występ w Bazylei powalczy również Teo z piosenką „Immortal”. Artysta niemalże w ostatniej chwili otrzymał od TVP (przewidzianą w regulaminie) „kartę uczestnictwa”. Na aferę w sieci nie musieliśmy zbyt długo czekać.
„Wszystko było super do tego momentu. Czy zawsze muszą być jakieś jazdy z tymi preselekcjami?”; „Coooo? Czemu tak późno? 11 dni przed preselekcjami dali dziką kartę? To trochę nie fair”; „Oby to nie była zapowiedź przekrętu”; „Szkoda, bo Teo bardzo dostanie PR-owo po głowie, a piosenka jest bardzo solidna. Najbardziej boli brak transparentności” – czytamy w komentarzach na oficjalnym profilu Telewizji Polskiej.
O co chodzi z „kartą uczestnictwa”? To dzięki niej Teo dostał się do polskich preselekcji
Jak to możliwe, że Teo Tomczuk w ogóle dostał się do krajowych preselekcji? Telewizja Polska tłumaczy zaistniałą sytuację faktem, iż artysta nie mógł dołączyć do finałowej dziesiątki z powodów formalnych. Tomczuk nie miał polskiego obywatelstwa, które stracił w wieku 12 lat, a które prezydent RP przyznał mu 2 dni po oficjalnym ogłoszeniu kandydatów do polskich preselekcji. Z tego względu Komisja Kwalifikacyjna raz jeszcze przyjrzała się jego zgłoszeniu i podjęła decyzję o przyznaniu mu „karty uczestnictwa”.
„TVP zastrzega sobie prawo do przyznania bez podania powodu, od jednej do trzech tzw. „kart uczestnictwa” uprawniającej ich posiadaczy do udziału w roli Wykonawcy uczestniczącego w preselekcji podczas koncertu finałowego do Konkursu Piosenki Eurowizji ESC2025” – czytamy w regulaminie.
Źródło: Melo/TVP