Hollywoodzka piękność kończy 40 lat. Jej kariera nagle stanęła w miejscu
Amber Heard przez wielu uznawana jest za jedną z najładniejszych aktorek Hollywood. Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że ma szeroko otwarte drzwi do wielkiej kariery. Te jednak szybko się zamknęły – a wszystko to przez związek, a właściwie rozwód z Johnnym Deppem.
Od hollywoodzkiej piękności do bohaterki nagłówków
W ostatnich latach Amber Heard była na ustach mediów na całym świecie, jednak nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mówiono nie o jej występach przed kamerą, lecz o sprawie rozwodowej z Johnnym Deppem. Aktorka zarzucała swojemu byłemu mężowi stosowanie przemocy fizycznej. Do prasy trafiły zdjęcia jej posiniaczonej twarzy. Odbiło się to na karierze aktora, który był jedną z największych gwiazd Hollywood. W wyniku oskarżeń stracił wiele lukratywnych kontraktów, w tym rolę w filmie „Fantastyczne zwierzęta: Tajemnice Dumbledore'a”. Wstrzymano także prace nad kolejną częścią „Piratów z Karaibów” z jego udziałem.
Depp nie odpuścił i walczył o swoje dobre imię – pozwał Heard o zniesławienie. Do tzw. „procesu dekady” doszło w 2022 roku, a sąd przyznał rację aktorowi.
Powrót Johnny'ego Deppa i trudniejsza droga Amber Heard
Dzięki temu Depp zaczął stopniowo wracać do łask branży filmowej. Odwrotnie potoczyła się kariera Amber Heard. W 2018 roku zagrała jedną ze swoich najgłośniejszych ról, wcielając się w Merę w filmie „Aquaman”. Powróciła do tej roli pięć lat później, jednak jej udział był znacznie mniejszy, niż się spodziewano. Miało to związek z reakcją fanów, którzy po procesie z Deppem domagali się ograniczenia jej obecności w filmie. W 2023 roku ukazał się także film „Opętany” z jej udziałem – i na tym właściwie kończą się jej ostatnie znaczące projekty. Od trzech lat Amber Heard nie pojawiła się w żadnej ważnej roli, choć niedawno skończyła dopiero 40 lat.
Źródło: Meloradio.pl