Aneta Zając ścigana przez komornika? „ Ma zasądzoną grzywnę, a jej dług rośnie”
Mikołaj Krawczyk i Aneta Zając wciąż kroczą po ścieżce wojennej. Aktor oskarża byłą partnerkę o utrudnianie mu kontaktów z synami. Informator twierdzi, że gwiazda "Pierwszej Miłości" może być ścigana przez komornika.
Mikołaj Krawczyk skarży się na Anetę Zając. Aktorka ma utrudniać mu kontakty z synami
Aneta Zając i Mikołaj Krawczyk nieco ponad dziesięć lat temu tworzyli jedną z najgorętszych par polskiego show-biznesu. Gwiazdy „Pierwszej Miłości” były ze sobą przez siedem lat i zakończyły związek dopiero gdy… na świat przyszły ich dzieci. Rok po narodzinach synów Krawczyk zostawił aktorkę dla Agnieszki Włodarczyk. Ciało astralne rozpadło się jednak kilka lat później, pozostawiając w mediach słynny wywiad, gdzie opowiadali o zbawczych działaniach wszechświata.
Burzliwe rozstanie Krawczyka i Zając wywołało w mediach sporo zamieszania. Wszystko przez to, że aktor zalegał z alimentami na synów, za które wciąż ściga go sąd. Mimo że Krawczyk zaciągnął kredyt i uregulował zaległości w trakcie trwania sprawy karnej, nadal grozi mu więzienie, bo nie uiścił opłat w wyznaczonym terminie. Aktorowi wielokrotnie zarzucano, że jest alimenciarzem i nie interesuje się nastoletnimi synami. On twierdził jednak, że to nieprawda, bo kontakty z bliźniakami utrudniała mu sama Zając.
Aneta Zając będzie ścigana przez komornika?
„Niestety bardzo nad tym ubolewam, ale od 12 lat matka moich synów utrudnia mi z nimi kontakt. Mimo wygranych spraw sądowych. Takie prawo w Polsce” – pisał Krawczyk w czerwcu tego roku. Zdaniem Shownewsa aktorkę czekają z tego tytułu poważne konsekwencje.
– To postawa Anety Zając doprowadziła, zdaniem sądu, do tego, że tych kontaktów nie ma. Chociaż oboje mieszkają w Warszawie, to ojcu niedane było spotykać się ze swoimi dziećmi. A spotkania powinny być dosyć szerokie, kilka dni w tygodniu, weekendy plus część świąt i wakacji – powiedział w rozmowie z tabloidem reprezentujący Krawczyka mecenas Tomasz Uljasz.
– Mikołaj dalej nie widuje chłopców tak często jak by chciał, a w swoim ustalonym przez sąd terminie nie może nawet zabrać ich ze szkoły. Aneta musi zdawać sobie z tego sprawę. Ma zasądzoną grzywnę, a w tej sytuacji jej dług rośnie. I najprawdopodobniej nie obędzie się bez komornika, żeby te pieniądze ściągnąć – twierdzi informator Shownewsa.
Źródło: Melo/Shownews