Blanka Lipińska brała Ozempic żeby schudnąć? Wybuchła do fanki na Instagramie
Blanka Lipińska jest jedną z celebrytek, które poniosła moda na Ozempic? Pytanie fanki o odchudzanie lekiem na cukrzycę rozwścieczyło celebrytkę.
Moda na Ozempic trwa. Brała go też Blanka Lipińska?
Od lat ludzie na całym świecie szukają sposobów, jak chudnąć łatwo, bez diet, wysiłku, i co najważniejsze, bez efektu jojo. Niestety tak długo, jak trwa szał na proste odchudzanie, tak długo w głowach odchudzających pojawiają się pomysły totalnie odklejone i często niebezpieczne. Ostatnim z nich, który stał się mocno zagrażającą zdrowiu i życiu ludzi modą, jest przyjmowanie Ozempicu.
Ozempic to lek dostępny na receptę, stosowany w walce z otyłością w cukrzycy typu 2. Niestety ludzie całkiem zdrowie zauważyli jego odchudzające właściwości i ubzdurali sobie, że będą go zażywać i spektakularnie chudnąć. Zapomnieli tylko, że branie leków, gdy te nie są potrzebne, bywa bardzo niebezpieczne. Modzie na Ozempic uległo wielu ludzi, także celebrytów. Wielu też później skarżyło się na rozregulowanie organizmu i bardzo nieprzyjemne skutki zażywania leku. Wśród nich wymieniali bardzo poważne problemy jelitowe, zaparcia, biegunki, wzdęcia, wymioty. Już w ulotce leku przeczytać możemy, że istnieje spore prawdopodobieństwo porażenia żołądka. Mówi się też o tzw. ozempicowej twarzy — skóra na niej zaczyna wiotczeć i opadać. W skrajnych przypadkach może dojść do zapalenia trzustki, uszkodzenia nerek czy guzów tarczycy.
Niestety mimo nagłaśniania niebezpieczeństw, nadal trwa moda na odchudzanie się lekami. Podobne działanie zarzucono jakiś czas temu Blance Lipińskiej. Autorka "365 dni" faktycznie Ozempic przyjmowała/przyjmuje. Tyle tylko, że nie robi tego, by schudnąć. Został jej przepisany przez lekarza w ramach leczenia.
Blanka Lipińska ostrzega: Ozempic to lek, a nie krem do twarzy
Blanka Lipińska już w sierpniu ostrzegała swoje fanki przed nieodpowiedzialnym zażywaniem Ozempicu. Mówiła wtedy, że bardzo źle czuła się po leku, rozregulował jej organizm, spalił mięśnie. Gdy go odstawiła, nagle zaczęła tyć, bo cały czas miała ochotę na jedzenie.
Na szczęście u Blanki nie doszło do poważnych skutków ubocznych po zażyciu leku, być może dlatego, że przyjmowała go na polecenie lekarza, ze względu na swoje problemy zdrowotne. Jej ostrzeżenia nie dotarły też, zdaje się, do wszystkich fanek. Niektóre dalej wierzą, że mogą odchudzać się medykamentem. I jedna z nich właśnie Blankę rozwścieczyła.
Lipińska zorganizowała na swoim Instagramie sesję Q&A, a której padło pytanie między innymi o kontrowersyjny lek. "Mam pytanko o Ozempic. Są różne dawki. Jaką polecasz i czy są skutki uboczne?" - napisał ktoś w okienku na pytania do celebrytki. To wyraźnie rozjuszyło Blankę, która dała wyraz swemu oburzeniu w odpowiedzi.
"Że co? Kobieto to lek! A nie krem do twarzy" - odpowiedziała Lipińska. "A ty pytasz o to laskę w necie, co erotyki pisze? Nie wierzę" - dodała.
Nieco mniej rozumu, niż Blanka Lipińska, mieli/mają za to inni celebryci. Aby się odchudzić, nie zaś w celu leczenia, leki (w tym Ozempic) stosować mieli między innymi Kim Kardashian, Elon Musk, Amy Schumer, Tori Spelling i Sharon Osbourne.
Źródło: Melo/ Instagram blanka_lipinska