advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Budda nie dbał o własną rodzinę? Brat youtubera oskarżył go o fałsz

2 min. czytania
21.10.2024 16:29
Zareaguj Reakcja

Budda został oskarżony o przestępstwa finansowe. Brat youtubera jakiś czas temu wydał oświadczenie, którym odciął się od sprawy. Teraz jednak ujawnił przykre informacje na temat Buddy.

Budda fot. VIPHOTO/East News

Budda trafił do aresztu tymczasowego. Za kratkami spędzi 3 miesiące

Kamil L. mierzy się z oskarżeniami prokuratorskimi. Youtuberowi zarzuca się prowadzenie grupy przestępczej, zajmującej się m.in. wyłudzaniem podatku VAT czy organizacją nielegalnych gier hazardowych. CBŚP aresztowało w tej sprawie łącznie dziesięciu podejrzanych, wśród których znalazła się również partnerka Buddy – Aleksandra K.. Pod koniec zeszłego tygodnia Sąd Rejonowy Szczecin-Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowy areszt dla pięciu oskarżonych (Kamila L., Aleksandry K., Tomasza Ch., Adama U. i Bartosza G). Nikt z nich nie przyznaje się do winy.

Sprawa Buddy od kilku dni wywołuje wielkie poruszenie w mediach. Uważany niegdyś za współczesnego Robin Hooda i naczelnego filantropa youtuber z dnia na dzień stracił w oczach wielu swoich fanów. Obecnie grozi mu nawet 10 lat więzienia, a od jego głośniej sprawy zaczęła odcinać się jego własna rodzina. Dzień po zatrzymaniu Buddy przez CBŚP do mediów trafiło oświadczenie brata youtubera. Krzysztof Labudda zaprzeczył wówczas jakoby miał z biznesami brata cokolwiek wspólnego. Teraz jednak brat Buddy podzielił się w mediach przykrym wyznaniem.

Brat Buddy znów zabrał głos. Ujawnia: „Kamil nie wykazał nigdy chęci, żeby zadbać o więzy rodzinne”

Krzysztof Labudda w rozmowie z internautami przyznał, że Kamil niespecjalnie interesował się własną rodziną. Brat Buddy ujawnił, że nigdy nie uczestniczył w eventach organizowanych przez youtubera i nigdy nie otrzymał od niego zaproszenia na imprezę branżową. „Kamil to mój brat, wspierałem go, ile mogłem i kibicowałem razem z synami, którzy mają również zajawkę motoryzacyjną” – pisał w sieci, cytowany przez Plejadę. Co więcej, brat Buddy przyznał, że ten świadomie zrezygnował z rodziny, bo smutna historia znacznie lepiej się mu sprzedawała.

Kamil nie wykazał nigdy chęci, żeby zadbać o więzy rodzinne, a wręcz narobił mi problemów. […] Z rodziny sam zrezygnował, bo przypuszczam, że super sprzedawała się taka smutna historia - pisał Krzysztof Labudda

„Nigdy mu nic złego nie zrobiłem i czekałem, aż on dojrzeje i mnie przeprosi. Wspierałem, jak budował swój kanał i będę wspierać teraz również, ale nie mogę pozwolić, żeby moja rodzina ucierpiała, bo on popełnił błąd” – przyznał.

Źródło: Melo/Plejada

logo STORIES