Daniel Martyniuk nie może odwiedzać córki? „Faustyna zakazuje tam jeździć”
Danuta Martyniuk odpowiedziała na oskarżenia synowej. Faustyna ogłosiła ciążę i ostro skomentowała ostatnie słowa teściowej. Zarzuciła jej, że jest „toksyczna” i „lubi pastwić się nad kobietami Daniela”. Żona Zenka Martyniuka przedstawiła swoją wersję zdarzeń.
Afera w rodzinie Martyniuków. Danuta odpowiada na atak synowej
Trwa awantura w rodzinie Martyniuków. Wszytko zaczęło się od oburzającego nagrania, na którym Daniel Martyniuk obraził ojca. Zenek Martyniuk nie odpowiedział synowi, ale do akcji wkroczyła jego żona. Danuta Martyniuk stwierdziła, że Daniela „trzeba leczyć”, a potem nazwała go „ćpunem” i postawiła mu ultimatum. Kobieta uważa, że dobrze wychowała syna, ale niestety miał on wpaść w złe towarzystwo. Nieoczekiwanie głos w sprawie zabrała druga żona Daniela Martyniuka. Faustyna ogłosiła ciążę i ostro skomentowała słowa teściowej.
Chodzi jej o to, że jestem w ciąży, wypowiedziała obrzydliwe słowa, jak tylko się dowiedziała, a później zaczął się atak. Lubi się pastwić nad kobietami Daniela. To toksyczna kobieta. (…) To nie było miejsce ani czas na podsycanie hejtu, ale ona zrobiła to z pełną świadomością, premedytacją i celem. Nie chcę mieć z tą kobietą nic wspólnego. Dbam o siebie i maleństwo, a ona niech trzyma się od nas z daleka i radziłabym się zająć jakąś pracą, bo może gdyby nie porzuciła pracy w wieku 30 lat, to dałaby lepszy przykład i mniej czasu miałaby na manipulacje i głupoty
Danuta Martyniuk odpowiada na oskarżenia Faustyny. „Wyzywa mnie”
Danuta Martyniuk chyba nie spodziewała się, że do publicznej awantury dołączy jej synowa. Faustyna to druga żona Daniela Martyniuka. Z pierwszego małżeństwa mężczyzna ma córkę, Laurę. Zdaniem żony Zenka Martyniuka dziewczynka ma utrudniony kontakt z ojcem. Danuta Martyniuk oskarżyła o to Faustynę, która ma zakazywać mężowi kontaktów z córką. - Bardzo przeżywa, że nie może córki odwiedzać. Nie ma przecież prawa jazdy, a nam Faustyna zakazuje tam jeździć - mówiła na łamach shownews.pl.
Pani nie ma pojęcia, jak ona mnie wyzywa i jakie SMS-y od niej dostaję. A wszystko przez to, że odwiedzamy naszą wnuczkę Laurę. Kiedyś nawet Zenek grał w pobliżu koncert i polecieliśmy po wnuczkę helikopterem, a potem wystąpiła z nim na scenie. Później dostał od Faustyny takiego SMS-a, że głowa mała
Żona Zenka Martyniuka zdradziła też, że matka Faustyny miała sugerować, że Laura wcale nie jest córką Daniela. - Wieźli małą 200 kilometrów, żeby zrobić jej testy DNA. My nie mieliśmy żadnych wątpliwości, bo Laurka nawet podobna jest do mnie - opowiedziała w shownews.pl, dodając, że niedługo planuje odwiedzić wnuczkę. Z kolei drugiej synowej poleca wizytę u psychologa albo psychiatry.
Ona Danielowi zabrania spotykać się z córką. W lutym uciekł od niej w samych spodenkach i koszulce, bo tak bardzo pojechać na urodziny Laurki. Pamiętam to jak dziś, bo na drugi dzień musiałam jechać do Konina i kupować mu rzeczy. On wyraźnie się jej boi. A takie miała plany, tak nalegała na ten ślub z Danielem, mówiła, że pomoże mu wyjść z uzależnienia, że wyśle go na odwyk. Prosiłam syna, żeby zainterweniował, że ona mnie obraża, a ja nie życzę sobie, żeby mnie cały czas rugała. To jest pani prokurator, której matka jest adwokatem?
Na koniec żona Zenka Martyniuka odpowiedziała na oskarżenia Faustyny. Ze zdziwieniem zareagowała na zarzuty, że jest toksyczną osobą i nie daje spokoju synowej, po czym dodała, że nie dzwoni do niej od czerwca. Zdementowała też, jakoby miała porzucić pracę w wieku 30 lat. - To nieprawda. Miałam 39 lat, kiedy przestałam pracować jako pielęgniarka. Faustyna jest na początku ciąży i powinna zająć się sobą. Mają gdzie mieszkać - mieszkanie w Warszawie kupiliśmy Danielowi za gotówkę, kiedy był jeszcze z Eweliną. Ma też dwupoziomowe mieszkanie ponad 100 metrów w Białymstoku, może kiedyś się tam przeprowadzą. (…) Gdyby nie nasza pomoc, to Daniel nie ma źródła dochodu - zakończyła.
Źródło: Melo/Pudelek/Show News