Diddy z kolejnym aktem oskarżenia. Miał odurzyć i zgwałcić 23-latka
Nowy pozew przeciwko Seanowi Combsowi. Raper miał odurzyć i napaść na młodego muzyka podczas afterparty w 2015 roku. Ujawniono szczegóły.
Diddy z kolejnymi oskarżeniami. Miał odurzyć i wykorzystać 23-letniego mężczyznę
Sean Combs od miesięcy oczekuje na rozpoczęcie postępowania w swojej głośnej sprawie. Proces rapera ma ruszyć 5 maja 2025 roku, ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że sprawa nie zakończy się szybko. Do sądu wpływają kolejne pozwy przeciwko Diddy’emu, w których zarzuca mu się poważne przestępstwa seksualne. Najnowszy ujrzał światło dziennie w poniedziałek 3 lutego.
Jak informuje Variety, Diddy został oskarżony o napaść na 23-letniego wówczas muzyka. Tożsamość mężczyzny nie została ujawniona w pozwie, w dokumentach sądowych figuruje on jako John Doe.
Z relacji ofiary wynika, że do wspomnianego przestępstwa miało dojść w 2015 roku po koncercie w QC’s 20/20 w Los Angeles. Chłopak miał wówczas zostać zapewniony, że Combs obecny będzie na widowni i jeśli uzna jego występ za udany, rozważy przyjęcie go do Bad Boy Records. Do poważnych nadużyć miało dojść dopiero na koncertowym afterparty, gdzie nie brakowało narkotyków.
„Doe wziął udział w afterparty na tyłach klubu. […] Jeden ze współpracowników Combsa podał mu drinka i powiedział, że pochodzi on od samego Diddy’ego. Niedługo później mężczyzna zdał sobie sprawę, że został odurzony” – czytamy na Variety. To właśnie wtedy nieświadomy sytuacji mężczyzna miał zostać zaatakowany i wykorzystany przez rapera.
Gdy John Doe odzyskał przytomność, Combs miał go zastraszać i zmuszać do spełniania swoich zachcianek. Jedną z nich miało być uprawianie seksu z obcą kobietą. Oskarżyciel twierdzi, że udało mu się uciec z klubu chwilę po wyjściu do łazienki.
Źródło: Variety