Doda ujawnia, jak Justyna Steczkowska zachowała się w pociągu. „Gwiazda pełną gębą”

2 min. czytania
13.02.2025 12:58
Zareaguj Reakcja

Doda i Justyna Steczkowska pogodziły się ze sobą po latach kłótni i docinek. W 2022 roku zaśpiewały nawet razem w Sopocie. Jednak to podróż z Justyną Steczkowską wywarła na Dodzie ogromne wrażenie. Zwróciła uwagę na to, w jaki sposób diwa traktuje fanów.

Doda, Justyna Steczkowska fot. Artur Zawadzki/REPORTER/East News, Pawel Wodzynski/East News
  • Doda i Justyna Steczkowska były ze sobą skonfliktowane od 2009 roku. Dochodziło między nimi do spięć w programie „Gwiazdy tańczą na lodzie”
  • Z czasem artystki się pogodziły. W 2022 roku Doda podczas koncertu z okazji swojego 20-lecia pracy scenicznej zaśpiewała z diwą „Znak pokoju”
  • Dziś obie darzą się szacunkiem. Doda opowiedziała, jakie wrażenie wywarła na niej podróż pociągiem z Justyną Steczkowską

Doda jest pełna podziwu dla Justyny Steczkowskiej

Doda niedawno gościła w podcaście „Bliskoznaczni”, który jest prowadzony przez Katarzynę Nosowską i jej syna, Mikołaja Krajewskiego. Podczas rozmowy wróciła wspomnieniami do koncertu z okazji 20-lecia, który odbył się w Sopocie w 2022 roku. Rabczewska pojechała nad morze pociągiem, a towarzyszyła jej Justyna Steczkowska. Doda zdradziła, jak zachowywała się diwa i stwierdziła, że są kompletnie inne od siebie.

– Ja jestem jedną z tych lasek, która po prostu nie znosi, nienawidzi, jak ktoś w życiu prywatnym przypomina mi, że jestem sławna. Wiesz, po prostu są takie osoby, na przykład Justyna Steczkowska. To jest dla mnie ewenement – zaczęła Doda. – Jechałam w dresach, wyglądałam jak gó*no w betoniarce, czyli po prostu chłopczyca, łobuziara, tak jak na co dzień się ubieram. Nie, że wylaszczona.

Następnie Doda opisała „wielkie wejście” Justyny Steczkowskiej na dworzec. – W trzydziestocentymetrowej szpilce, wygiętym podbiciu, tak, że „Jezioro łabędzie” może się od niej uczyć. Do tego ołówkowa spódnica, gejsza, że nawet kroku nie zrobisz do pociągu. Rondo takie z kapeluszem, że ja mówię: „Czyli jednak obok siebie nie siedzimy?” – relacjonowała.

Justyna Steczkowska kocha uwagę i fanów

Doda podsumowała, że Justyna Steczkowska cały czas jest w swojej roli i diwa musi to kochać. Rabczewska dodała, że diwa jest zawiedziona, kiedy ktoś do niej nie podejdzie. Tu nadmieniła sytuację z pociągu. Do piosenkarek podszedł przypadkowy mężczyzna i chciał poprosić o zdjęcie. Doda nie chciała robić sobie fotografii. A jak zareagowała Justyna Steczkowska? Doda była pod wrażeniem odpowiedzi koleżanki.

– „Oczywiście, że można! Którą piosenkę pan lubi? ‘Dziewczynę szamana’, czy coś?”. Jeszcze by tam śpiewała z nim. I rozmowy, i small talki, całuski. […] To jest niesamowite. Właśnie tacy ludzie są stworzeni do sceny. I to się nazywa po prostu gwiazda pełną gębą. To ja nie jestem stworzona – mówiła Doda w podcaście „Bliskoznaczni”.

Źródło: Melo/TikTok Bliskoznaczni

logo STORIES