Najman wspomina pracę w nocnych klubach. Miał jedną zasadę

1 min. czytania
07.08.2026 10:40
Zareaguj Reakcja

Marcin Najman, zanim jeszcze stał się gwiazdą sportów walki w Polsce, pracował jako bramkarz na dyskotekach. Teraz ujawnia, na co najbardziej zwracał wtedy uwagę. 

Marcin Najman o wyraźnym wyrazie twarzy, ubrany w fioletową koszulę.
fot. AGENCJA SE/East News
  • Tym zajmował się kiedyś Marcin Najman. Ujawnia po latach.
  • Tak wyglądała dawna praca Najmana. Pilnował wejścia do dyskoteki.
  • Marcin Najman ujawnił, jak pilnował porządku na dyskotekach.
Redakcja poleca

Marcin Najman pracował jako bramkarz na dyskotekach

Marcin Najman bardzo dobrze wie, co dzieje się w nocnych klubach. W przeszłości sam pilnował tego, kto wchodzi do lokalu. Po latach wspomina pracę i ujawnia, co wtedy w jego zawodzie było najważniejsze.

- To wam powiem tak szczerze: jak ktoś, kogo zupełnie nie znałem, wchodził pierwszy raz na dyskotekę, a było widać, że jest po paru zastrzykach, że nie jest stąd, to pierwsze, co trzeba było zrobić, to ścisk. „Chodź no tu”. A tak naprawdę trzeba było sprawdzić, czy nie jest pod sprzętem - przyznał w rozmowie z Kanałem Sportowym.

Powiedział też, że bardzo dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie czegoś na wzór bramek na lotniskach.

Wtedy nie było bramek, skanerów, wykrywaczy metali. A powinny być. Z doświadczenia wiem, że powinny być - podkreslił.

Najman pozostaje aktywny w mediach, ale cały czas przygotowuje się też do powrotu do klatki. Jego rewanżowe starcie z Jackiem Murańskim zostało odwołane z powodu kontuzji, ale ma odbyć się jeszcze w tym roku. Prawdopodobnie panowie wejdą do oktagonu jeszcze jesienią.

Źródło: Meloradio.pl/Kanał Sportowy