Doda zwróciła się do Donalda Tuska. Spięła się z dziennikarką TVP Info
Doda walczy o lepsze życie zwierząt w schroniskach. Gwiazda spięła się z dziennikarką TVP Info i zaapelowała o spotkanie z Donaldem Tuskiem.
- Po spotkaniu z prezydentem, Karolem Nawrockim, Doda spięła się z dziennikarką TVP Info.
- Doda zwróciła się do Donalda Tuska. Zaapelowała o spotkanie z premierem.
Doda w „Trójkącie Politycznym”. Spięła się z Aleksandrą Pawlicką z TVP Info
Doda spotkała się z prezydentem Polski, Karolem Nawrockim, by porozmawiać z nim o trudnej sytuacji zwierząt w patoschroniskach. Później była gościem „Trójkąta Politycznego” w TVP Info i spięła się na wizji z dziennikarką, Aleksandrą Pawlicką.
- - Czy prezydent obiecał podpisanie zmiany prawa dotyczącego zaostrzenia kar dla sprawców okrucieństwa wobec zwierząt? - pytała prowadząca.
- - Pewne rzeczy związane z naszą rozmową zachowam dla siebie. Poza tym ciężko obiecywać coś. Wydaje mi się, że dobry polityk, zanim coś obieca, sprawdza, ile jest w stanie zrobić i wykazać się w tej kwestii - odpowiedziała Doda.
Na pytanie, czy kiedykolwiek zobaczymy ją na listach wyborczych, piosenkarka stwierdziła, że „brzydzi się polityką, jest tutaj tylko i wyłącznie dlatego, żeby pomóc zwierzętom i w innym przypadku nigdy w życiu nie byłaby gościem tego programu”. Potem w studiu TVP zrobiło się nerwowo.
- - Czy przekonywała pani prezydenta, żeby akurat w przypadku ochrony i dobra zwierząt nie potępiał w czambuł wszystkiego, co wyjdzie z rządu, tylko dlatego, że jest po przeciwnej stronie barykady politycznej? - zapytała Aleksandra Pawlicka.
- - Czy myśli pani, że potępia wszystko? Ale, że wszystko? (...) Nie musiałam go przekonywać, ponieważ skoro doszliśmy do takiego spotkania, to chyba po to, żeby właśnie dojść do jakichś kompromisów, i w tej kwestii akurat się nie musieliśmy przekonywać. Tak samo, jak byłam na spotkaniu z ministrem sprawiedliwości, też raczej nie musiałam go przekonywać, ponieważ zaprosił mnie dlatego, że zdawał sobie sprawę z sytuacji, która panuje i też chce pomóc - odparła Doda.
Pani mówi mi o obietnicach, tak jakby pani chciała na siłę tutaj złapać kogoś za słówko. Nie można składać obietnicy bez pokrycia, pani doskonale sobie zdaje sprawę, że trzeba takie rzeczy najpierw sprawdzić, na ile można pomóc, jeszcze w systemie, który jest od tylu lat tak zacietrzewiony w tych wszystkich swoich układach i układzikach. Od samego dołu. Wójt, kierownik schroniska, lokalny weterynarz, lokalny komendant. I pani chce od razu obietnic i najlepiej, żeby je celebrytka złożyła słowami prezydenta. Nie podoba mi się taka rozmowa, tu od razu mówię stop, ponieważ ja się nie dam zapędzić w taki kozi róg. Ja jestem osobą apolityczną i nie lubię sytuacji, zwłaszcza w kontekście zwierząt, gdzie robię wszystko, żeby połączyć opozycję, żeby łączyć fanów różnych partii politycznych, żeby rozumieli, jak ważna jest w tym momencie nasza jedność i niekłócenie się, żeby znowu najeżać jednego na drugiego. Nie wciągnie mnie pani w tę gierkę
Doda poprosiła o zaproszenie na spotkanie Donalda Tuska
W dalszej części spotkania Doda zwróciła się do Donalda Tuska, w żartobliwy sposób prosząc go o spotkanie i rozmowę na temat sytuacji zwierząt w schroniskach. - Mi się skończyły outfity [z ang. - stroje], jeśli chodzi o polityczne poważne garsonki. Został mi tylko jeden za kolano - dla pana Donalda Tuska. Serdecznie proszę o zaproszenie. Został mi jeden outfit, muszę go dobrze wykorzystać - powiedziała.
Źródło: Meloradio.pl/TVP Info