Edyta Górniak znów bez menadżera W tle afera o brak ambicji i fałszowanie dokumentów
Edyta Górniak znów na celowniku! Po niespełna czterech miesiącach współpracy artystka rozstała się z agencją BCM LIVE. W sieci wybuchła afera. W tle oskarżenia o brak ambicji i fałszowanie dokumentów.
Edyta Górniak znów sama. Zwolniła menadżera po niespełna 4 miesiącach współpracy
Współpraca z Edytą Górniak to dla wielu zjawisko wręcz mityczne. Na przestrzeni lat piosenkarka wyrobiła sobie renomę jednej z najbardziej wymagających artystek w polskim show-biznesie, przez co nie każdy ma o współpracy z nią najlepsze zdanie. W kuluarach nieraz dało się słyszeć plotki o wygórowanych wymaganiach i kaprysach diwy. Górniak słynie z tego, że każde ze zobowiązań stara się wypełniać z jak największą starannością, a takiej szkoły życia nie każdy jest w stanie wytrzymać.
– Dla mnie wtedy współpraca z Edytą nie była jeszcze takim koszmarem, bo była mało wściekła. Natomiast potem muzycy, operatorzy, oświetleniowcy i całe ekipy, z nią współpracujące, dostały nieźle, dała im popalić. Czasami były to zachowania z kosmosu i nie do wytrzymania – wspomniała w jednej z rozmów z „Faktem” Elżbieta Zapendowska.
Ostatnie lata pokazały zresztą, że Edyta Górniak chyba sama nie wierzy, aby ktoś mógł zadbać o jej sprawy równie dobrze, jak ona sama. Przez ostatnie 15 lat artystka samodzielnie zarządzała swoją karierą. Sama decydowała o koncertach, płytach czy współpracach z artystami oraz stacjami telewizyjnymi. Trudno stwierdzić jednak czy rozwiązanie to wyszło jej na dobre. Od 2010 roku Górniak wydała bowiem tylko dwie płyty (w tym jedną z nieautorskimi piosenkami świątecznymi), wplątała się w kilka afer wizerunkowych, a w przestrzeni publicznej opowiadała, że żyje na ziemi od ponad 4 tysięcy lat.
Największe odklejki Edyty Górniak. Nie czytaj tego bez foliowej czapeczki!
Mimo kontrowersji Górniak chciała powrócić na szczyt. Pod koniec września media obiegła informacja o tym, iż artystka zdecydowała się zatrudnić management, który miał pomóc jej rozwinąć skrzydła. Współpraca piosenkarki z Bartłomiejem Kuncem dobiegła jednak końca po niespełna czterech miesiącach. W sieci pojawiło się oświadczenie, w którym agencja przyznała, że chce zajmować się projektami „mającymi potencjał na sukces”.
„W dniu 10.01.2025 r. Agencja BCM LIVE przestała reprezentować interesy Pani Edyty Górniak. To była bardzo ciekawa podróż, jednak cały zespół BCM chce skupić się na projektach, które mają potencjał na sukces. Trzymamy kciuki za dalsze działania zawodowe Pani Edyty. Zespół BCM poszukuje natomiast nowego projektu z pełnym zaangażowaniem i partnerów z ambicjami na odniesienie sukcesu” – przekazano w oficjalnym oświadczeniu.
Górniak rozstała się z menadżerem, bo „fałszował dokumenty”. Artystka komentuje
Niedługo po opublikowaniu komentarza agencji do głosu doszła sama Górniak. Artystka nie przebierała w słowach i uderzyła w byłego menadżera.
„Z dniem 7 stycznia tego roku, po wcześniejszym rozpoznaniu sfałszowania dokumentów finansowych, zdecydowałam nie przedłużać okresu próbnego dla dalszej współpracy z osobą Pana Bartka Kunca. Złośliwość w jego publicznym wyjaśnieniu, dotycząca zwolnienia go ze stanowiska managera, potwierdza jego obawę przed obnażeniem dokumentów, które odebrałyby mu wiarygodność przed każdym kontrahentem” – napisała.
Źródło: Melo/Instagram