Ewa Krawczyk nasłała zbira na Krzysztofa juniora?! Lichtman ujawnił szczegóły
Ewa Krawczyk chciała rozprawić się z Krzysztofem Krawczykiem juniorem – tak przynajmniej wynika ze słów Mariana Lichtmana. Wdowa po Krawczyku miała nasłać zbira na pasierba, aby go wystraszyć. Szok.
Krzysztof Igor Krawczyk wciąż walczy z macochą
Stosunki Ewy Krawczyk z Krzysztofem Igorem Krawczykiem od lat są napięte. Nie jest tajemnicą, że jedyny syn Krzysztofa Krawczyka jest skłócony z macochą i nadal walczy z nią o spadek po ojcu. Od chwili śmierci piosenkarza, junior nie dostał po ojcu ani grosza, a niedawno został pozbawiony przez Ewę wszelkich praw do jego znaku towarowego. Zgodnie z decyzją Urzędu Patentowego, nazwiskiem Krawczyka mogą rozporządzać wyłącznie jego żona i były menadżer – Andrzej Kosmala. Junorowi zaś przypadło jedynie czekać na rozwiązanie kolejnej sprawy sądowej w kilkunastometrowej klitce w Łodzi.
Powiedzieć, że sytuacja Krzysztofa Igora jest trudna, to jak nie powiedzieć nic. Syn Krawczyka walczy o unieważnienie drugiej wersji testamentu, którą ten spisał na krótko przed śmiercią. Junior utrzymuje, że w pierwszej wersji dokumentu ojciec obiecał mu pewne kwoty pieniężne, a majątek miał zostać sprawiedliwie rozdzielony między nim a macochą. Ewa Krawczyk twierdzi natomiast, że Krzysztofowi Igorowi należy się jedynie zachowek i właśnie ten dostanie po rozstrzygnięciu sprawy w sądzie.
Stronę młodego Krawczyka od lat trzyma Marian Lichtman, który obiecał Krzysztofowi Krawczykowi, że po jego śmierci zajmie się chorującym na padaczkę juniorem. – Będę mu pomagał, bo […] trzeba dotrzymać słowa swojemu przyjacielowi – mówił w podcaście RadiaZET.pl „Pogadamy, Zobaczymy” w 2023 roku.
Lichtman twierdzi, że wdowa po artyście źle odnosi się do pasierba i regularnie zarzuca jej pazerność. – Dla mnie jest źle traktowany, dlatego że tę sprawę można było zakończyć dawno, ale oni myślą o pieniądzach. Nie chcą jemu dać na jakieś życie nowe, żeby sobie kupił jakieś tam półtora pokoi, żeby sobie mieszkał. Cały czas tylko sądownie, a przecież to można było szybko pięknie zakończyć. […] Ja dostałem baty od nich i dostaję. Ale tak szczerze mówiąc to nie tak, że ja im nie odpuszczę. Czekam, aż sprawiedliwości będzie zadość – przekazał.
Ewa Krawczyk nasłała zbira na Krzysztofa juniora? Marian Lichtman ujawnia
W tej samej rozmowie Lichtman opowiedział również o niepokojącej sytuacji sprzed lat, która miała zajść między juniorem, a – jak twierdzi on sam – Ewą Krawczyk. Lata temu żona jego przyjaciela miała nasłać na Krzysztofa osobę ze swojego otoczenia. Mężczyzna ten zastraszał juniora przez telefon.
– To znaczy tak. Ten młody do mnie zadzwonił, że ktoś dzwonił do niego i wyzwał go od brzydkich rzeczy. „LGBT, ty chamie, jak będziesz na Ewę coś mówił, Krawczyk, to ja cię tu urządzę cię”. On był straszony, no – mówił z przejęciem.
Gwiazdor Trubadurów zdradził, że wraz z żoną postanowili pomóc juniorowi i zastawić pułapkę na nieznanego zbira. Lichtmanowie doradzili młodemu Krawczykowi, aby ten nagrał jedno z połączeń i spróbował wymusić na mężczyźnie konfrontację. Prawda szybko jednak ujrzała światło dzienne.
– No to ja wziąłem z moją żoną, że: „To weź nagrywaj tego człowieka. […] I go nagraj i umów się z nim, żeby cię przyszedł zbić”. Podejrzewam, że to Ewa napuściła. No nie mogło się stać, żeby ktoś obcy napuścił. Ona nie sympatyzowała z jego [Krzysztofa Krawczyka – red.] synem. Dziwię się, bo jak kochała swojego męża, to powinna też szanować jego syna. To można pięknie pogodzić. Pamiętam, że poszliśmy z moją żoną [w miejsce, gdzie zbir miał zbić juniora – red.] i nikt tam nie przychodził. Odsłuchałem kto to [kto dzwonił i kogo nagrał junior – red.], a to kierowca to mówił. Potem nawet przyznał, że go straszył – przekazał.
Źródło: Melo/RadioZET.pl