Friz miał zawalczyć z Quebonafide. Wydało się, ile mieli zarobić. Grube miliony!
Friz i Quebonafide mieli zmierzyć się ze sobą w oktagonie. Rozmowy były już bardzo zaawansowane, jednak walka się nie odbyła. Mieli zarobić ogromne pieniądze. Friz ujawnia kulisy.
- Friz miał zawalczyć z Quebonafide w oktagonie.
- Influencer i jego przeciwnik mieli zarobić miliony złotych.
- Walka nie doszła do skutku. Wiadomo, dlaczego.
Friz i Quebonafide mieli stanąć ze sobą oko w oko w oktagonie
Karol Wiśniewski, znany w sieci jako Friz, gościł na kanale „Biznes Klasa”. Podczas rozmowy został poruszony temat pamiętnej walki, która niestety nie doszła do skutku. Friz miał zmierzyć się w oktagonie z Quebonafide. Ustalenia były już praktycznie dopięte, a uczestnicy mieli obiecaną ogromną sumę pieniędzy.
Do walki nie doszło, ponieważ wybuchła „Pandora Gate”. Youtuberzy i influencerzy byli szczególnie obserwowani przez internautów oraz służby. Poza tym organizatorzy również znaleźli się w centrum zamieszania. Z jednej strony Friz cieszy się, że wydarzenie się nie odbyło. – Teraz to jest patologia – skwitował.
Friz ujawnił stawki za walkę
– Były rozmowy bardzo zaawansowane. Miałem mieć tę walkę z Quebo. On tam się pochwalił tą stawką, to nie miało być dosłownie osiem milionów. Z bomby cztery czy pięć i dodatkowo bardzo duży procent od sprzedaży wszystkich PPV. […] Po naszych kalkulacjach miało być to osiem milionów mniej więcej – mówił Friz.
Co ciekawe, Friz postawił pewien warunek. Zależało mu na tym, żeby wejść na ring bez żadnych treningów. Jak przyznaje, nie miałby czasu przygotować się do starcia przez napięty grafik. Quebo na to przystał. – Zrobimy wokół tego szum i tak dalej, ale zakaz trenowania. Jak nie mam na to czasu, nie mam czasu na trenowanie, wchodzimy na bijatykę bez treningu. Ja nie chcę porzucać swoich filmów – opowiadał.
Źródło: Melo/YouTube Biznes Klasa