advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Janowski nie podał ręki Brzozowskiemu?! „Powiedział, że nie chce mnie znać”

2 min. czytania
03.03.2025 12:37
Zareaguj Reakcja

Rafał Brzozowski ujawnił, jak miał go potraktować Robert Janowski. Gospodarze teleturnieju „Jaka to melodia” swego czasu mieli być kolegami. W pogorszeniu ich relacji podobno maczał palce pracownik TVP. - Padliśmy ofiarą manipulacji - powiedział Rafał Brzozowski.

Rafau0142 Brzozowski, Robert Janowski fot. Pawel Wodzynski/East News, Artur Zawadzki/East News
  • Rafał Brzozowski stracił pracę w programie „Jaka to melodia”, a do teleturnieju powrócił Robert Janowski
  • Rafał Brzozowski i Robert Janowski mają pozostawać w konflikcie
  • Rafał Brzozowski zdradził, jak miał go potraktować Robert Janowski

Robert Janowski ma konflikt z Rafałem Brzozowskim?

Robert Janowski przez lata był prowadzącym programu „Jaka to melodia”. Po zmianie władzy w Telewizji Polskiej zastąpił go Norbi, a następnie Rafał Brzozowski. Po wyborach w październiku 2023 roku Robert Janowski powrócił na stanowisko gospodarza muzycznego teleturnieju TVP. Wcześniej miał się wdać w konflikt z Rafałem Brzozowskim.

- Znam wiele nieprzyjemnych historii odnośnie pana Janowskiego od współpracowników, którzy mówią, że był bardzo niesympatycznym człowiekiem i z tego, co usłyszałam także, powiedział, że nie wejdzie do garderoby po Rafale Brzozowskim, dopóki nie zostanie ona oczyszczona i wyremontowana - powiedziała swego czasu w Kanale Zero Izabella Krzan. Teraz głos zabrał sam Rafał Brzozowski.

Rafał Brzozowski o Robercie Janowskim. „Powiedział, że nie mam honoru”

Rafał Brzozowski udzielił wywiadu Żurnaliście. Jednym z tematów rozmowy była jego praca na planie „Jaka to melodia”. Pytany o relacje z Robertem Janowski Rafał Brzozowski opowiedział o przykrej sytuacji, która miała mieć miejsce pod kościołem podczas mszy za Zbigniewa Wodeckiego. - Nie ma relacji żadnej. Kiedyś była, bo byliśmy kolegami, ale tej relacji nie ma i myślę, że to polega na tym, że po prostu jest bardzo dużo złej woli i dezinformacji - zaczął.

Jak była msza po śmierci Zbigniewa Wodeckiego, nie podał mi ręki pod kościołem. Powiedział, że nie chce mnie znać i nie poda mi nigdy ręki. I wtedy ja mu powiedziałem: „ok, your choice”. Nigdy więcej nie chciał ze mną rozmawiać. To jest tyle. Powiedział do mnie, że nie mam honoru. (…) A tak naprawdę to on nie wie o tym, że ja wiele razy tam go broniłem na tych rozmowach. (…) Obaj uważam, że padliśmy ofiarą pewnej manipulacji ze strony pewnego człowieka w telewizji, który miał z nim konflikt. Mnie wykorzystał do tego, żeby ten konflikt wygrać - ujawnił Rafał Brzozowski.

Oglądaj

Źródło: Melo/Żurnalista

logo STORIES