Julia Żugaj szczerze o swoich fankach. Czasem boi się o bezpieczeństwo

2 min. czytania
03.09.2025 15:08
Zareaguj Reakcja

Julia Żugaj ma miliony fanów i fanek, a liczby mówią same za siebie. Jednak czasami obawia się o swoje bezpieczeństwo. Sympatycy młodej gwiazdy bywają nieprzewidywalni.

Julia u017bugaj fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News
  • Julia Żugaj podbiła świat internetu, a teraz największe telewizyjne programy.
  • 25-letnia influencerka ma miliony fanów. Sława ma jednak swoje minusy.
  • Julia Żugaj przyznała wprost, że w niektórych sytuacjach boi się o siebie.

Julia Żugaj jest najgorętszą gwiazdą internetu

Julia Żugaj przez ostatnie lata szła jak burza i jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa. Influencerka z czasem została również piosenkarką i pisarką. Z czasem zaczęła prezentować swoje hity na trasach koncertowych. Jesienią 2024 roku zajęła 2. miejsce w „Tańcu z gwiazdami”, a już niedługo weźmie udział w programie „Twoja twarz brzmi znajomo”. Liczby w mediach społecznościowych robią wrażenie. Na Instagramie zgromadziła 1,4 mln obserwatorów, a na TikToku 4 mln.

Julia Żugaj czasem obawia się swoich fanek

Niech tylko ktoś powie coś złego na Julię Żugaj. Za młodziutką celebrytką stoi grono fanek, nazywanych w sieci „Żugajkami”. Niestety sława ma swoje blaski i cienie. Bywa, że fanki influencerki czasami przesadzają – mają się za przyjaciółki swojej idolki, niektóre potrafią być agresywne i zaborcze. Julia Żugaj stara się być miła dla każdego, jednak czasem zwyczajnie obawia się o swoje bezpieczeństwo. Nie jest w stanie przewidzieć, co może zrobić osoba, której nie zna i w dodatku zmotywowana do spotkania z idolką.

– To jest zawsze zagrożenie. Ja nawet myślę, że to są traumy. To jest taki moment, kiedy z jednej strony wiesz, że to są twoi widzowie i masz w głowie, że po prostu chcą doświadczyć jakiegoś kontaktu, chcą zdjęcie, czy coś, ale z drugiej nie znasz każdej konkretnej osoby – mówiła w rozmowie z Pomponikiem.

Julia Żugaj jest też zaczepiana na mieście. Czasem fanki podchodzą, proszą o zdjęcie czy autograf. Jednak taka zaczepka z zaskoczenia potrafi zestresować. – To jest tłum [...], więc to zawsze jest duża obawa i duży stres. Też jak idę jakaś zamyślona i ktoś mnie dotyka: „O, Julka”, to ja mam taką reakcję stresową – tłumaczyła.

Źródło: Melo/Pomponik

logo STORIES