Księżna Diana zakopała ciało dziecka w ogrodzie. Lokaj wyjawił tajemnicę
Brytyjska rodzina królewska kryje wiele mrocznych tajemnic. Swoje sekrety miała też księżna Diana. Dopiero po jej śmierci na jaw wyszła makabryczna informacja – była żona króla Karola III zakopała w swoim ogrodzie ciało dziecka. O wszystkim wygadał się najbliższy lokaj księżnej, a przyjaciółka Królowej Ludzkich Serc przyznała, że historia nie jest wyssana z palca. Sama miała swój udział przy pochówku.
- Po śmierci księżnej Diany wiele jej tajemnic wyszło na jaw. Jedną z nich był pochówek dziecka w ogrodzie pałacu Kensington.
- Słów lokaja, który wyjawił sekret Królowej Ludzkich Serc, nie brano na poważnie.
- Cała historia okazała się prawdą. W pałacowym ogrodzie spoczęło dziecko przyjaciółki księżnej Diany.
Księżna Diana pochowała w ogrodzie ciało dziecka
Gdy księżna Diana była jeszcze żoną księcia Karola, zamieszkiwała pałac Kensington. To tam, w czterech ścianach, rozgrywały się największe dramaty małżeństwa. Mało kto wie, że w ogrodzie nieopodal domu księżna Diana pochowała ciało dziecka. Ta mroczna tajemnica Królowej Ludzkich Serc wyszła na jaw w 2006 roku, kiedy to ukazała się książka „The Way We Were: Remembering Diana” autorstwa lokaja Paula Burrella. Pozycja została skrytykowana, a historie w niej przedstawione uważano za wyssane za palca, które miałyby tylko podkręcić sprzedaż. Burrell szybko został nazwany hieną. Jednak opowieść o zmarłym dziecku okazała się prawdziwa.
Zaufany lokaj księżnej Diany, Paul Burrell, twierdził, że w 1994 roku pomagał księżnej w pochówku nienarodzonego dziecka jej przyjaciółki, Rosy Monckton. Ta w jednym z odcinków „Saturday Night” wyjawiła, że wraz z mężem, Dominikiem Lawsonem, rzeczywiście mieli zostać rodzicami. Jednak w 1994 roku poroniła, a ze swoich problemów zwierzyła się Dianie. Wtedy też księżna wyszła z propozycją, aby ciało dziecka pochować w ogrodzie pałacu Kensington. Rosa Monckton przystała na ten pomysł, ale pojawił się problem. Posiadłość była obwarowana przez ochroniarzy. Nic nie ukryłoby się przed ich czujnym wzrokiem.
Lokaj zacytował w swojej książce słowa księżnej Diany: „Powiemy ich szefowi, że idziemy pochować zdechłe zwierzę. Tylko ty, ja i Rosa będziemy wiedzieli, że to dziecko”. Na szczęście ten plan się udał, a mała, intymna ceremonia doszła do skutku. Dodatkowo księżna Diana dała przyjaciółce klucz do ogrodu przy pałacu Kensington, aby o każdej porze dnia i nocy mogła odwiedzać miejsce spoczynku dziecka. Rosa Monckton nie rezygnowała z marzenia o zostaniu mamą i niedługo później znów zaszła w ciążę. Na świat przyszła Domenica, u której lekarze zdiagnozowali zespół Downa. Diana została matką chrzestną dziewczynki.
Rodzina królewska nie chce komentować sprawy
Gdy na rynku pojawiła się książka Paula Burrella „The Way We Were: Remembering Diana”, media od razu zwróciły się do rodziny królewskiej o komentarz i potwierdzenie, że na terenie pałacu Kensington znajdują się zwłoki dziecka. Żaden z royalsów oraz nikt z ich przedstawicieli nigdy nie zabrał głosu w sprawie. To milczenie było bardzo wymowne, więc wielu Brytyjczyków doszło do wniosku, że historia jest prawdziwa, a słowa Rosy nie mogły być ot tak rzucone na wiatr.
Źródło: Meloradio/The Way We Were: Remembering Diana/Saturday Night