Marcin Najman w Barcelonie. „Dawno nie najadłem się tyle wstydu”
Marcin Najman niespodziewanie pojawił się na trybunach Spotify Camp Nou, gdzie na żywo oglądał starcie FC Barcelony z Realem Madryt. Po meczu „Cesarz polskich freak fightów” był jednak mocno niepocieszony. - Dawno nie najadłem się tyle wstydu - powiedział.
- Marcin Najman był w Barcelonie. Nagle zaczął mówić o Lewandowskim.
- Najman poczuł wstyd po meczu Barcelony. „To już nie jest ta sama drużyna”.
- Fani otoczyli Najmana. „Cesarz polskich freak fightów” rozchwytywany w Barcelonie.
Marcin Najman poleciał na El Clasico do Barcelony. Kompletny zawód
Marcin Najman znany jest z zamiłowania do sportów walki i żużla. Okazało się jednak, ze jest też sympatykiem futbolu i to hiszpańskiego! Na Spotify Camp Nou pojawił się w koszulce FC Barcelony. Niestety nie przyniósł szczęścia swojej drużynie.
Blaugrana świetnie rozpoczęła sezon, wygrywając wszystkie dziewięć spotkań ligowych. Do starcia z Realem Madryt przystępowała w roli wielkiego faworyta. Rywal postawił jednak trudne warunki. Dzięki dwóm trafieniom Kyliana Mbappe to Los Blancos schodzili z boiska ze zwycięstwem.
Dawno nie najadłem się tyle wstydu
Swoimi przemyśleniami podzielił się w rozmowie z Kanałem Sportowym.
- Bez Lewandowskiego to już nie jest ta sama drużyna, dajcie spokój. Co ja się wstydu najadłem z tymi szalikami... To się patrzeć nie dało. Rozmawiałem wcześniej ze Zbyszkiem Bońkiem, powiedziałem mu, że jadę na El Clasico, ale myślałem, że on się na piłce zna. Jakby mnie uprzedził, że to tak ma wyglądać... Naprawdę nie pamiętam, kiedy tak się wstydu najadłem - powiedział.
Warto odnotować, że Najman cieszył się w Barcelonie sporą popularnością. Pod stadionem robił sobie mnóśtwo zdjęć z fanami i to także tymi zagranicznymi.
Źródło: Meloradio.pl/Kanał Sportowy