Marianna Schreiber… pomyliła aktywistów. Zaatakowała gaśnicą przypadkową osobę
Na początku grudnia Marianna Schreiber postanowiła zemścić się na Ostatnim Pokoleniu i zaatakowała jednego z aktywistów. Teraz okazało się, że celebrytka pomyliła nie tylko organizacje, lecz także biura. Sprawą zajmuje się prokuratura.
- Marianna Schreiber nadal stara się udowodnić, że tylko ona reprezentuje prawdziwe interesy Polaków. Celebrytka nie daje za wygraną i wciąż wypowiada się na tematy polityczne, żądając m.in. „kar cielesnych dla zwyrodnialców”.
- 12 grudnia Marianna Schreiber pochwaliła się filmikiem dokumentującym jej napaść na aktywistów klimatycznych, których uznała za terrorystów
- Teraz okazało się, że Schreiber wtargnęła do biura fundacji „Gniazdo” i zaatakowała przypadkowego wolontariusza
Marianna Schreiber niczym Grzegorz Braun. Celebrytka zaatakowała ludzi gaśnicą
Byłoby śmiesznie, gdyby nie było strasznie. Marianna Schreiber wciąż próbuje udowodnić, że jest odpowiednią osobą do reprezentowania interesów Polaków w polityce. Mimo że sama zamienia poglądy równie często, jak rękawiczki; w przeszłości wyleciała z własnej partii, a teraz znów uwikłana jest w związek z członkiem PiS, Marianna nadal uprawia jednoosobowy aktywizm, którym chwali się w sieci.
Na początku grudnia na przykład celebrytka z dumą prezentowała nagranie, na którym widać, jak uzbrojona w gaśnicę, próbuje wtargnąć do siedziby jednej z warszawskich organizacji. Sama bohaterka twierdziła, że napadła na lokal Ostatniego Pokolenia, którego działalność określała mianem bandytyzmu. Na miejscu niestety nie obyło się bez ofiar – Schreiber zaatakowała proszkiem jednego z aktywistów, a sprawa trafiła do prokuratury. Teraz jednak okazało się, że Marianna wcale nie wparowała do siedziby tak znienawidzonego przez nią Ostatniego Pokolenia, tylko fundacji zajmującej się ochroną środowiska, dzikiej przyrody i bioróżnorodności. O tym, że zaatakowała złego wolontariusza, już chyba nie musimy wspominać.
Marianna pomyliła aktywistów. Chciała zaatakować Ostanie Pokolenie, a wyszło jak zawsze
Centrum Aktywizmu Klimatycznego „Gniazdo” potwierdziło w rozmowie z Plotkiem, że Marianna Schreiber zaatakowała osoby niezwiązane z Ostatnim Pokoleniem i wtargnęła z gaśnicą do biura „Gniazda”. Przedstawiciele fundacji przekazali, że została zgłoszona do prokuratury, ale nikt z członków organizacji nie został przesłuchany.
„Sprawa została zgłoszona do prokuratury przez zewnętrzny wobec nas podmiot. Nikt od nas nie był wzywany, przesłuchiwany, nikt się z nami nie kontaktował, możemy podejrzewać, że organy państwa zdecydowały się pozostawać bezczynne. Przekazaliśmy prokuraturze nasze dane, ale nic się nie wydarzyło. Nakręciliśmy materiał, który jest pewnego rodzaju komentarzem do tego, co się stało i gdzie »państwo« nie zadziałało” – czytamy w komunikacie przekazanym przez „Gniazdo” tabloidowi.
Źródło: Melo/Plotek