Mateusz Borek ujawnia kulisy pracy podczas mundialu. „Śpię po 2-3 godziny”
Mateusz Borek ujawnił kulisy pracy w trakcie tegorocznego mundialu. Komentator odpowiedział na pytanie, które zadawało mu mnóstwo widzów. Czy w ogóle ma czas na sen?
- Mateusz Borek zdradził, ile śpi podczas mundialu. „Czasem tylko 2-3 godziny”
- Nocne mecze i poranne programy. Tak wygląda mundialowa codzienność komentatora
- Widzowie od dawna o to pytali. Borek w końcu opowiedział o swoim rytmie dnia
Tyle śpi Mateusz Borek podczas mundialu
Mistrzostwa świata w USA, Kanadzie i Meksyku nie są łatwe dla polskich komentatorów, bo większość spotkań rozgrywana jest w nocy czasu polskiego. Mateusz Borek należy do tych dziennikarzy, którzy obsadzają największą liczbę spotkań. Do tego bardzo aktywnie działa w Kanale Sportowym. Jak sam ujawnił, dochodzą też trudy życia codziennego.
Jak mi się zdarzy, że na tym ostatnim, porannym meczu przysnę, to pośpię te 2,5-3 godziny. Wstanę, obejrzę skrót i najczęściej jadę do programu, żebyśmy zaczęli o 9.00 rano. Trzeba wstać o 7.30, wziąć prysznic, obejrzeć skrócik, coś przeczytać, przeanalizować, człowiek też postoi w korkach
Dziennikarz podkreślił też, że stara się obejrzeć jak najwięcej meczów, ale nie jest to łatwe.
Myślę, że oglądam około 85 procent spotkań w całości - od pierwszej do ostatniej minuty. Muszę przyznać, że wczoraj spotkanie, które mnie bardzo interesowało, obejrzałem 35 minut i mi się oczy zamknęły. Jest taka adrenalina podczas turniejów takich jak mistrzostwa świata czy mistrzostwa Europy, że wyśpimy to się po śmierci
Mateusz Borek przez wiele lat był głównym komentatorem Polsatu Sport, ale odszedł ze stacji po tym, jak tej nie spodobało się, że wraz z Krzysztofem Stanowskim, Michałem Polem i Tomaszem Smokowskim stworzył projekt Kanału Sportowego. Okazję wykorzystała Telewizja Polska i już od kilku lat właśnie w tej stacji możemy usłyszeć mecze z komentarzem Borka, któremu najczęściej - jako drugi głos - towarzyszy Grzegorz Mielcarski.
Źródło: Meloradio.pl/Kanał Sportowy