Michał Wiśniewski szczery do bólu. „Jestem dzieciorobem i bawidamkiem”
Michał Wiśniewski pojawił się na Kongresie Zero, gdzie miał okazję się... przedstawić. Sam nazwał się dzieciorobem i bawidamkiem, choć wszystko to w żartobliwym tonie i z uśmiechem na ustach.
- Michał Wiśniewski pojawił się na Kongresie Zero, gdzie wykazał się dużym dystansem do siebie.
- Wiśniewski sam siebie nazwał dzieciorobem i bawidamkiem.
- Wokalista Ich Troje rozwodzi się już po raz piąty.
Michał Wiśniewski nazwał się „dzieciorobem”
Michał Wiśniewski niejednokrotnie pokazywał już, że ma do siebie dystans. Takim wykazał się tez podczas Kongresu Zero. Na pytanie, jak by sam siebie przedstawił, odpowiedział bardzo obszernie i bardzo szczerze.
Przede wszystkim, co jest bardzo obraźliwe, jestem piosenkarzem. W drugiej kolejności jestem oszustem. Uniewinnionym, ale jednak oszustem. jestem przede wszystkim bawidamkiem, z racji tego że rozwodzę się po raz piąty. No i z czego jestem bardzo dumny, jestem dzieciorobem i to nie ze względu na świadczenia, które temu przysługują, ale to są moje największe przeboje.
Prowadzący event Tomasz Kammel przypomniał wokaliście, że jest też „przebrzydłym pijakiem i hazardzistą”.
O, tak. Jestem alkoholikiem. I przede wszystkim jestem hazardzistą. Wprawdzie nie grającym, ale wiadomo. Pasuje do mojego wizerunku
Lider „Ich Troje” w swoim opisie aż kipiał szczerością, ale też o wszystkim opowiadał z uśmiechem na ustach. W tej chwili faktycznie rozwodzi się już po raz piąty - tym razem z Polą. Pojawiły się informacje, że sprawa rozwodowa może ciągnąć się latami. Ostatnio doszło jednak do pewnej zmiany.
Źródło: Meloradio.pl/Kongres Zero