Muniek Staszczyk nazwał Popek „prymitywem”. Dopiero co opowiadał jej o papieżu
Muniek Staszczyk został skrytykowany za wywiad w TV Republika. Lider T.Love wrócił wspomnieniami do rozmowy z Anną Popek. Okazuje się, że teraz wszystkiego szczerze żałuje.
- 19 października 2024 roku w programie śniadaniowym Telewizji Republika „Wstajemy!” ukazał się wywiad z Muńkiem Staszczykiem.
- Lider T.Love rozmawiał z Anną Popek o papieżu Polaku i wpływie, jaki wywarł na jego życie.
- Okazuje się, że Muniek Staszczyk żałuje, że poszedł do TV Republika. Muzyk zmienił zdanie na temat stacji, a o Annie Popek wypowiedział się negatywnie.
Muniek Staszczyk udzielił wywiadu dla TV Republika. Teraz się tłumaczy
Gdy Muniek Staszczyk poszedł do TV Republika, w mediach wybuchł skandal. Lider T.Love został wtedy oskarżony o jawne wspieranie prawicowej stacji. Na muzyka wylała się fala hejtu, a niektórzy fani zespołu odwrócili się od niego. W sieci zaczęły przewijać się różne złośliwe komentarze, a nawet groźby, że fani już nigdy nie kupią jego płyt.
Lider T.Love nie deklarował tam jednak żadnych politycznych poglądów. Muzyk goszcząc w Republice opowiadał przede wszystkim o papieżu Polaku, który był dla niego bardzo ważną osobą. W rozmowie z Anną Popek Muniek mówił, że Jan Paweł II był „papieżem jego pokolenia” i przewijał się przez całe jego życie.
Kilka miesięcy później Staszczyk wrócił wspomnieniami do wywiadu w Republice. W rozmowie z „Wprost” muzyk przyznał, że obecnie nie skorzystałby z zaproszenia na wywiad z Anną Popek. Lider T.Love zmienił zdanie o stacji Sakiewicza, a o samej prezenterce wypowiada się negatywnie. Uznał poziom jej dziennikarstwa za... prymitywny.
– Ta pani Popek była zawodową dziennikarką śniadaniową, ale jak potem, po fakcie, przyjrzałem się telewizji, zainteresowałem, obejrzałem, to zobaczyłem poziom bardzo niski, prymitywny poziom dziennikarstwa... To było jak w mojej piosence „Pola”: „Spiker z łapanki wciska kit, rozbudza narodowy mit”. Nie wiedziałem, że to jest aż tak po chamsku, Telewizja Polska przy tym to była „soft machine” – powiedział we „Wprost”.
– Wiedziałem, że to telewizja o prawicowym profilu, ale nasza rozmowa nie miała nic wspólnego z polityką. Zresztą wcześniej poprosiłem panią Popek, żeby nie było żadnych politycznych kontekstów, bo nie chcę być z nikim utożsamiany. Po tym wywiadzie... wymiękłem. Wiedziałem, że społeczeństwo jest podzielone, ale nie spodziewałem się, że w ludziach drzemią takie emocje. Teksty w stylu: „Nigdy nie kupię twoich płyt” czy „Nie pójdę na koncert” to dla mnie jakiś absurd – kontynuował.
Źródło: Melo/Wprost