Najgorsze chwile Martyny Wojciechowskiej. „Życie bywa niebezpieczne”

2 min. czytania
08.06.2026 10:37
Zareaguj Reakcja

Martyna Wojciechowska przeszła przez wiele trudnych chwil. To właśnie problemy z życia codziennego uznaje za najgorsze i najtrudniejsze. - Życie po prostu bywa niebezpieczne - przyznała.

Martyna Wojciechowska w jasnym żakiecie, z blond włosami, wygląda na zamyśloną w trakcie rozmowy.
fot. Lukasz Gdak/East News
  • Martyna Wojciechowska zmagała się z wieloma trudnościami w trakcie swojego życia.
  • Ujawniła, że zdobycie Mount Everestu przyniosło jej wiele refleksji.
  • Po Evereście postanowiła działać charytatywnie, doceniając życie.

Najgorsze doświadczenia Martyny Wojciechowskiej

- Zawsze byłam bardzo aktywną osobą, właściwie od dziecka przysparzałam rodzicom sporych wyzwań. Natomiast najgorsze rzeczy, które mnie spotkały w życiu, nie wydarzyły się w trakcie wspinaczki, rajdów samochodowych czy skoków spadochronowych. Paradoks właśnie polega na tym, że najgorsze doświadczenia mam w codziennym życiu, czyli ciężkie choroby, utrata bliskich ludzi czy wypadek samochodowy - powiedziała Martyna Wojciechowska w rozmowie z agencją Newseria.

Jak sama przyznaje, wiele w jej życiu zmieniło między innymi zdobycie Mount Everestu, które przyniosło jej wiele refleksji.

Redakcja poleca

- Bez wątpienia zmieniło moje życie, ale nie aż tak bardzo, jak można by przypuszczać. Bo czasem wierzymy, że gdy już dojdziemy do jakiegoś punktu, o którym myślimy, marzymy i go sobie wizualizujemy, to coś to zmieni. Ta zmiana tak naprawdę musi zajść w nas samych. I większość odpowiedzi mamy właśnie w sobie, tylko potrzebujemy pewnego momentu refleksji, żeby to zrozumieć - podkreśliła.

Po Evereście na pewno zaczęłam bardziej doceniać życie. Tam zrozumiałam też, że mogę wykorzystać rozpoznawalność i sympatię widzów w dobrym celu. Tam zrodził się pomysł, żeby działać charytatywnie - Martyna Wojciechowska w rozmowie z Newserią.

Źródło: Meloradio.pl/Newseria

logo STORIES