Najpierw Diddy, a teraz Beyonce. Edyta Górniak ma haki na gwiazdy Hollywood

2 min. czytania
23.10.2024 16:42
Zareaguj Reakcja

Wiele wskazuje na to, że wiedza Edyty Górniak nie ma granic. Diwa przyznała niedawno, że doskonale wiedziała o przestępstwach Diddy’ego, a teraz… postanowiła pogrążyć Beyoncé. Zdradziła jej wielki sekret.

Beyonce, Edyta Górniak fot. Rex Features/East News, PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Edyta Górniak mogłaby pogrążyć pół Hollywood?

Edyta  Górniak wie, widzi i słyszy więcej niż przeciętny człowiek. Doskonale wiemy o tym wszyscy, choć często trudno nam w to uwierzyć. Gwiazda nieraz zaskakiwała opinię publiczną nietypowymi twierdzeniami, w prawdziwość których szczerze wierzy. Niedawno na przykład, Górniak przyznała mediom, że doskonale wiedziała o przestępstwach Diddy’ego, lecz sama nie zamierzała nic z tym zrobić. – To są tematy, o których ludzie nie chcą słyszeć, nie chcą rozmawiać i percepcja normalnych ludzi nie jest w stanie przyjąć tego, co faktycznie jest za kulisami – mówiła w wywiadzie dla Świata Gwiazd.

Sprawa Diddy’ego nie była jednak jedynym sekretem, którego znajomością Edzia zdążyła publicznie się pochwalić. W tej samej rozmowie Górniak postanowiła zdemaskować największą tajemnicę Beyoncé. Co takiego ukrywa supergwiazda?

Górniak zdemaskowała Beyoncé

Edyta Górniak nie gryzła się w język. Diwa bezpardonowo stwierdziła, że Beyonce pół życia śpiewa z playbacku, a podczas koncertu wykonuje na żywo maksymalnie trzy piosenki. Reszta ma być puszczana z głośnika, a sama Bey tylko sobie tańczy i rusza ustami do całości. Co ciekawe jednak Edyta wcale nie potępia takiego zachowania, bo czasem sama korzystała playbacku, gdy „nie było czasu na próbę”. Diwa stwierdziła, że na koncercie Bijons liczy się przede wszystkim performance, w który artystka wkłada całe swoje serce.

– Proszę państwa, Beyoncé śpiewa prawie całe życie z playbacku. Na koncertach śpiewa dwa, trzy utwory na żywo, a reszta jest nagrana. Jest po prostu znakomitym takim performerem jakby. Ona daje do siebie taki performance. Dlatego może sobie pozwolić na skoki, na tańce, na wszystko, dlatego że po prostu utwory są świetnie nagrane wcześniej. Robi tak wielu artystów. Ona jest jednym z pierwszych, pamiętam, że jak się pokazały pierwsze nagrania gdzieś w telewizjach, to wszyscy się dziwili, jak to jest możliwe, że to tak doskonale słychać [...] Mamy znakomity sprzęt oczywiście na świecie, ale nie ma takiej techniki, która mogłaby to tak wyrównać jeden do jednego na żywo. Także tak, ona też – powiedziała Edyta. Strach pomyśleć, jakie haki ma na inne gwiazdy... 

Źródło: Melo/Świat Gwiazd

logo STORIES