advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:

Niepokojące wpisy Daniela Martyniuka. Grozi więzieniem i wierzy, że bliscy chcą go zniszczyć

3 min. czytania
07.10.2025 10:50
Zareaguj Reakcja

Daniel Martyniuk opublikował kilkanaście niepokojących wpisów na Instagramie. Wierzy, że jest ofiarą manipulacji i ma na to dowody. Grozi, że jeśli je ujawni, kilka osób pójdzie do więzienia.

Daniel Martyniuk fot. Screen Instagram danielmartyniuk89
  • Daniel Martyniuk opublikował kolejną serię dziwnych wpisów na Instagramie.
  • Syn Zenka uważa, że wobec niego jest stosowany gaslighting. Jego zdaniem stoją za tym bliscy.
  • Daniel Martyniuk zagroził, że jeśli ujawni dowody, wiele osób pójdzie siedzieć.

Daniel Martyniuk chce rozstać się z żoną?

Daniel Martyniuk ostatnio zamieszcza wiele dziwnych rzeczy na Instagramie, które wydają się nie mieć ładu i składu. Widzieliśmy już zdjęcia roznegliżowanych kobiet, wyznanie na temat udania się na odwyk, a także krzywdzące słowa w stronę żony, Faustyny oraz teściowej. Potem przez chwilę był spokój. Pod koniec września syn Zenka opublikował zdjęcie obrączki z podpisem: „Zniszczyć i zapomnieć natychmiast za to wszystko”. Oprócz tego wykłócał się o… latarnię. Teraz znowu dał popis na Instagramie.

Wszystko zaczęło się od wpisu, który Daniel Martyniuk opublikował na Instastory w nocy z 4 na 5 października. „Doszliśmy do wniosku razem z Faustyną, że do siebie nie pasujemy i się rozstajemy. W szacunku i pokoju. Bez zbędnych komplikacji” – napisał. Jednak wpis bardzo szybko usunął. Teraz obwieścił, że chce zniknąć z internetu i zamieścił kilka niepokojących postów.

Daniel Martyniuk uważa, że rodzina chce go zniszczyć

Daniel Martyniuk obwieścił, że już wkrótce usunie swoje konta na Facebooku i Instagramie, a telefon zostanie sprzedany. Przeniesie się w inne miejsce w sieci. Następnie wspomniał o swoim koledze z Hiszpanii. Daniel Martyniuk spędził dwa miesiące bez Faustyny na Półwyspie Iberyjskim i kilka razy spotkał się z kumplem. Pewnego razu usłyszał podejrzaną historię.

„Pewnego wieczoru oznajmił mi, że ciocia Joanna, siostra mojej mamy, kontaktowała się z nim przed naszym pierwszym spotkaniem. To, co mu powiedziała, jest straszne. Oznajmiła mu, że mam szereg chorób psychicznych i najlepiej, żeby do mnie nie przyjeżdżał. Skąd moja ciocia miała do niego kontakt? Hmm, pewnie od mojej żony Faustyny, która z Joanną wymyśliła sobie, jak zniszczyć spotkanie Danielowi z kolegą” – obwieścił Daniel. Relacjonował, że kolega obawiał się, kogo zobaczy na miejscu, ale z biegiem lat przecież nic się nie zmieniło. „Kiedy zapytałem Joanny, czemu zrobiła coś takiego, to powiedziała, że nic nie wie. Potem, że wie. Nie chciała, żebym pił czy coś tam” – dodał.

Daniel Martyniuk nie chce zostawić tego, co się dzieje, bez wyjaśnienia i opowiedzieć swoją historię. „I obiecuję, że jak to się wyjaśni, to wszyscy popadają, gdy się dowiedzą, co można robić z człowiekiem. Serio mówię, nie robi się takich rzeczy i udowodnię tym cwaniakom, bo wiem, kto to jest, tylko trzeba dowodów. […] Ale nie wiem, czy to zaszczyt być ofiarą ludzi z pieniędzmi? W tym momencie dziękuję im za taką pseudopomoc. Nie potrzebuję ani nigdy nie potrzebowałem, ale za to wy niedługo będziecie potrzebować pomocy prawników. Helsinki i Haga będą obserwować tę sprawę. Nie złamiecie więcej praw człowieka” – pisał. To jednak nie wszystko.

Wpis Daniela Martyniuka fot. Screen Instagram danielmartyniuk89
Wpis Daniela Martyniuka

Syn Zenka chce opublikować dowody

Syn Zenka zagroził również, że ma nagrania zarejestrowane podczas rozmowy z psychiatrą. Jest pewien, że wystarczy je udostępnić i wtedy wyda się, kto chciał, aby badania zostały zafałszowane. Wspomniał, że jego słowa były przekręcane, a lekarka często opuszczała gabinet. Jest też świadomy, że jego wpisy wyglądają na bełkot. „[…] ale na tym polega gaslighting. Jesteś odcięty od swoich starych znajomych, nikt ci nie pomoże, a sam niczego nie udowodnisz. […] Myślałem, że oni (najgorsze, że nawet rodzina) dają mi taką karę za to, jaki byłem i że się wygłupiają tylko. Jednak to nie były wygłupy ani nie są w dalszym ciągu” – czytamy.

Daniel Martyniuk jest też pewny, że jeśli udowodni swoje racje, to kilka osób pójdzie do więzienia. Jest zdania, że „winni” chcą, aby jego złe samopoczucie się nasiliło – wtedy jest szansa, że syn Zenka wróci do Polski. Ten jednak twierdzi, że w Polsce ma „przes*ane”.

Wpis Daniela Martyniuka fot. Screen Instagram danielmartyniuk89
Wpis Daniela Martyniuka
Wpis Daniela Martyniuka fot. Instagram danielmartyniuk89
Wpis Daniela Martyniuka

Źródło: Melo/Instagram danielmartyniuk89

logo STORIES