Ojciec Karoliny Pajączkowskiej trzymał ją w piwnicy. Modliła się, żeby umarł
Karolina Pajączkowska powróciła wspomnieniami do traumatycznych doświadczeń. Ojciec trzymał ją w piwnicy, a ona modliła się o jego śmierć. Do czego ją zmuszał?
- Karolina Pajączkowska zdobyła się na przejmujące wyznanie. Tak traktował ją ojciec.
- Karolina Pajączkowska prosiła Boga o śmierć ojca. Trzymał ją w piwnicy.
Karolina Pajączkowska była ofiarą przemocy psychicznej. Przejmujące wyznanie
Karolina Pajączkowska zyskała rozpoznawalność, gdy zaczęła pracę na antenach stacji informacyjnych TVN, lecz naprawdę głośno zrobiło się o niej dopiero, kiedy przeszła do Telewizji Polskiej. Z ekranów zniknęła nagle w maju 2023 roku, a następnie rozstała się z TVP w atmosferze skandalu, oskarżając Michała Adamczyka o mobbing. W ostatnich latach postawiła na działalność w internecie, lecz lada moment znowu zobaczymy ją w telewizji za sprawą jej udziału w „ Królowej przetrwania”. Karolina Pajączkowska jest w trakcie promocji reality-show TVN. W ostatnim wywiadzie dla Kozaczka zdobyła się na przejmujące wyznanie dotyczące jej ojca.
Karolina Pajączkowska modliła się o śmierć ojca. „Trzymał mnie w piwnicy”
Karolina Pajączkowska wyznała, że byłą ofiarą przemocy psychicznej. - Mój tata miał różne sposoby karania. Mnie karał tym, że trzymał mnie w piwnicy. Później powiedziałam o tym mamie. Zapytała mnie dlaczego jej o tym nie mówiłam. Wiedziałam, że po prostu przetrwa najsilniejszy. (…) Wytworzyłam wtedy osobowość „bohater rodziny”. Chciałam trzymać rodzinę w ryzach i ulżyć mojej mamie - ujawniła.
Prezenterka przyznała, że jej ojciec nielegalnie handlował alkoholem, a ona była zmuszona pomagać mu w szemranej działalności. - Jako dziecko po szkole wracałam i myłam butelki, do których mój tata przelewał spirytus - zdradziła. W końcu tata Karoliny Pajączkowskiej trafił za kratki. Mężczyzna zmarł zaledwie tydzień przed rozpoczęciem nagrań do show „Królowa przetrwania”, lecz gwiazda nie zrezygnowała z udziału w programie TVN. Karolina Pajączkowska nie ukrywa, że jako dziecko modliła się o śmierć ojca.
Modliłam się jak nikt w mojej rodzinie. Do dzisiaj jestem jedną z takich najbardziej uduchowionych, wierzących osób w mojej rodzinie. Pamiętam do dzisiaj, jak modliłam się: „Boże, zabij go”. Ja nie rozumiałam tego. (…) Ja chciałam, żeby to się po prostu skończyło
Źródło: Meloradio.pl/Kozaczek