Skrytykowała kolację charytatywną dla Jakubiaka. Anna Starmach zamknęła jej usta
Anna Starmach zareagowała na wpis internautki ws. Tomasza Jakubiaka. Kobieta skrytykowała kolację charytatywną zorganizowaną na rzecz walczącego z rakiem kucharza. Była jurorka „Masterchefa Junior” zamknęła jej usta.
Tomasz Jakubiak walczy z rakiem. Przyjaciele zorganizowali charytatywną kolację na jego cześć
Tomasz Jakubiak od miesięcy walczy z rzadką odmianą raka, który zaatakował jego kręgosłup i miednicę. Kucharz znany z programów TVN-u natychmiast poddał się zalecanemu leczeniu, a już niebawem rozpocznie nową terapię leczniczą w klinice w Izraelu. Koszty wyjazdu zostaną pokryte ze zbiórki charytatywnej na rzecz Jakubiaka, która przekroczyła już milion złotych. Pokaźna suma wciąż jednak pozostaje kroplą w morzu potrzeb. Kucharz przyjmuje już trzecią chemioterapię i odżywiany jest pozajelitowo.
1 grudnia w gdańskiej Polsat Plus Arenie odbyła się charytatywna kolacja na rzecz Jakubiaka, która zgromadziła setki osób. W organizacji szczytnego wydarzenia pomagała sama Anna Starmach, która aktywnie relacjonowała przebieg kolacji w mediach społecznościowych.
„TOMEK KOCHAMY CIĘ! Wczoraj podczas kolacji charytatywnej SETKI ludzi myślało i rozmawiało TYLKO O TOBIE! Masz wielkie serce, które nas wczoraj połączyło! Tam działa się magia! @tomasz_jakubiak. Lataj dziś wysoko, i wracaj szybko! Czekamy i na kolejnej kolacji musisz już być z nami!” – pisała kucharka.
Anna Starmach rozprawiła się z czepialską internautką
Mimo gorącego wsparcia tak szczytnej akcji, w sieci nie zabrakło niestety kilku malkontentów. Pod wpisem Starmach uaktywniła się pewna internautka, która nie omieszkała skomentować relacji bez czepialskiego „ale”. Okazuje się, że kobiecie nie spodobało się to, iż zgromadzeni w restauracji goście… skandowali dla Tomasza.
„Pomoc jest wspaniała, ale skandowanie w restauracji jak na stadionie, po co. Oby pan Tomasz wrócił do pełni zdrowia i mógł dalej cieszyć się tym i tymi, co kocha” – napisała, lecz Anna Starmach szybko zamknęła jej usta. „Tak się składa, że byliśmy na stadionie” – odpowiedziała kucharka.
Źródło: Melo/Fakt