Tak Tede wspomina szkołę. Na WF-ie dostał uwagę za skakanie

1 min. czytania
29.08.2026 08:00
Obserwuj nas na Google

Nadchodzi 1 września, a to data, która większości kojarzy się z powrotem do szkoły. O swoich wspomnieniach z tamtych czasów opowiedział Tede. I choć został jednym z największych polskich raperów, w czasach szkolnych totalnie nie po drodze było mu z muzyką.

Na zdjęciu uśmiechnięty Tede w czapce, trzyma mikrofon, w tle rozmyte postacie.
fot. Anita Walczewska/East News

Tede nie zdał muzyki w szkole. Dziś ma na koncie ponad 20 płyt

Jacek Graniecki, znany bardziej jako Tede, rozpoczął swoją działalność artystyczną w 1994 roku. Od tamtego czasu jego kariera tylko nabierała tempa, aż wreszcie przyniosła mu miano jednego z tych raperów, których płyty sprzedają się w największych ilościach.

Teraz pracuje między innymi w Kanale Zero, gdzie wrócił do swojej młodości. Jak wspomina szkolne czasy? Okazuje się, że wcale nie było tak łatwo.

Nie zdałem z muzyki. To prawda, tak. Na muzyce nie trzeba było grać na flecie, tylko trzeba było jakieś teorie... zapisu nutowego, którego dodam, że do dzisiaj nie znam, a wydałem ponad 20 swoich płyt, które współprodukowałem również. Natomiast trzeba było też historię, na przykład historię życia Chopina, jego dorobek. Zupełnie mnie to nie obchodziło - powiedział.

Tede ujawnił też, jaką najdziwniejszą uwagę dostał w szkole. Otóż nauczycielowi nie podobało się, że skacze. Co w tym dziwnego? To, że sytuacja miała miejsca na lekcji wychowania fizycznego.

Źródło: Meloradio.pl