Tego Małgorzata Rozenek nienawidzi u Radosława Majdana. Od lat nic się nie zmieniło
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan uchodzą za zgraną i kochającą się parę. Tak oczywiście jest, ale czasem sielankę przerywają intensywne kłótnie. Celebryci wyznali, co ich w sobie nawzajem denerwuje.
- Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan są małżeństwem od 2016 roku.
- W ich związku czasem pojawiają się kłótnie. Wtedy intensywnym krzykom nie ma końca.
- Celebrytka i piłkarz zostali zapytani, co ich denerwuje w drugiej połówce. Niby banał, ale irytujący.
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan żarliwie się kochają i tak samo kłócą
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan poznali się w 2013 roku. Gościli wówczas w kinie na premierze filmu „Mój biegun”. Piłkarzowi udało się poprosić celebrytkę o numer telefonu. Od razu się w sobie zakochali. - Ja mu wtedy powiedziałam: „Radosław, nie podchodź do mnie, bo za chwilę będziesz moim trzecim mężem” – wspominała po latach w rozmowie z „Vivą!”. I wykrakała. Na początku ukrywali swój związek. Dochodziło nawet do tego, że Małgorzata Rozenek przykryta kocem podróżowała z nim autem. Po roku związku, w Boże Narodzenie, doszło do zaręczyn. Para wzięła ślub 10 września 2016 roku w Konstancinie. Wspólnie doczekali się syna, Henryka.
Do tej pory są w sobie zakochani po uszy, co widać w social mediach i podczas wyjść. Jednak jak w każdej relacji czasem pojawiają się sprzeczki. Małgorzata Rozenek w rozmowie z Jastrząb Post przyznała, że kłótnie bywają intensywne. – To trwa 3 godziny darcia się totalnego, z reguły mojego. Chociaż Radzio też tak potrafi. Więc tak się drzemy, drzemy i koniec. Raz pokłóciliśmy się w Londynie i to była taka awantura, że myślałam, że nas z hotelu wyrzucą. Pamiętam, że tam było hinduskie wesele, miałam nadzieję, że to hinduskie wesele przytłumi całą sytuację. Bo jak my się już zaczynamy kłócić, to ja po prostu nie umiem się zatrzymać – opowiadała. A co notorycznie denerwuje ją w mężu?
Małgorzata Rozenek nie może znieść jednej rzeczy w swoim mężu
Małgorzata Rozenek i Radosław Majdan gościli w „Kole Plotka”. Dostali pytanie: „Jakich swoich wad nie możecie u siebie znieść?”. Celebrytka szybko i pewnie odpowiedziała. – Ja tego, że Radosław nie odnosi rzeczy na miejsce żadnych – usłyszeliśmy. Radosław znalazł ripostę: – A ja tego, że Małgosia te rzeczy odnosi zbyt szybko. Znaczy, pół herbaty wypijam i już nie ma kubka.
Na przestrzeni lat dziennikarze często pytali parę, co ich w sobie nawzajem denerwuje. – Nienawidzę, jak zabiera mi herbatę, której nie pije do końca. Już nie mówiąc o kawie albo nie pije piwa w kuflach, tylko w szklankach. Z racji tego, że Małgosia uwielbia robić porządki, to przychodzę sobie i mówię: „Zobacz, nie wypiłem jeszcze”, albo położę gdzieś jakieś swoje ubrania, których oczywiście nie mogę znaleźć – powiedział Plotkowi. Jak widać, nic się nie zmieniło.
Źródło: Melo/Plotek/VIVA/Jastrząb Post