Lewandowskiego czeka ważna decyzja. Chodzi o przyszłość córek
Robert Lewandowski za chwilę rozpocznie nowy rozdział w karierze, ale poza sportowymi obowiązkami czeka go także sporo wyzwań w życiu prywatnym. Po przeprowadzce do Chicago kapitan reprezentacji Polski musi znaleźć dom dla swojej rodziny i wybrać szkołę dla córek.
- Nowe wyzwanie dla Lewandowskich. Robert ma już kolejne zadanie po transferze.
- Lewandowski zaczyna nowe życie w Chicago. Klub pomoże rodzinie w ważnej decyzji.
- Robert Lewandowski szuka szkoły dla córek. W grę wchodzą elitarne placówki.
Lewandowski szuka szkoły dla córek w Chicago
Robert Lewandowski już we wtorek zostanie oficjalnie zaprezentowany jako piłkarz Chicago Fire. Najbliższe dni zapowiadają się dla niego bardzo pracowicie. Nie dość, że będzie musiał zaaklimatyzować się w klubie i poznać z kolegami, to jeszcze zostanie do załatwienia sporo spraw prywatnych.
Jak pisaliśmy wcześniej, Lewandowski musi znaleźć odpowiedni dom dla swojej rodziny. Kolejna kwestia to wybór odpowiedniej szkoły dla córek. Z informacji, do jakich dotarł Pudelek, wynika, że kapitan reprezentacji Polski ma pod tym względem duże wymagania.
Klub z Chicago ma przygotować dla Lewandowskich kilka propozycji placówek. W grę wchodzą tylko elitarne szkoły brytyjskie lub amerykańskie
Przeprowadzka do Stanów Zjednoczonych będzie ogromną zmianą dla całej rodziny Lewandowskich. Robert i Anna wyjechali z Polski w 2010 roku, gdy Lewy przeniósł się z Lecha Poznań do Borussii Dortmund. Cztery lata później dołączył do Bayernu Monachium, w którym grał aż osiem lat. W 2022 roku wreszcie opuścił Niemcy i przeniósł się do Barcelony, gdzie grał aż do tego lata.
Lewandowscy pokochali stolicę Katalonii. Tamtejsze media nie mają wątpliwości, że najlepszy polski piłkarz z historii wraz z rodziną zamieszka tu, gdy ten zakończy karierę. Ta jednak jeszcze trwa i potrwa przynajmniej dwa lata. Właśnie do 2028 roku Lewandowski podpisał umowę z zespołem z Chicago. O tym, że przeprowadzka na inny kontynent będzie trudna, mówiła też sama Anna.
I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję. Ostatnie tygodnie to dla mnie rollercoaster skrajnych emocji. Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża
Źródło: Melroadio.pl/Pudelek