Zabójca grasował u Andrzeja z „Rolnicy. Podlasie”. Pogrom w Plutyczach

2 min. czytania
07.07.2025 13:52
Zareaguj Reakcja

Andrzej Onopiuk z „Rolnicy. Podlasie” znalazł się w potężnych tarapatach. Wraz z rodziną próbuje walczyć z zabójcą, który narobił ogrom szkód w gospodarstwie. Teraz Onopiukowie wpadli na kolejny pomysł. Przegrają tę walkę?

Andrzej Onopiuk fot. Screen YouTube YouTube Gienek i Andrzej Plutycze
  • Gienek i Andrzej z „Rolnicy. Podlasie” na bieżąco pokazują, co dzieje się na ich gospodarstwie. A dzieje się bardzo źle.
  • Populacja drobiu na gospodarstwie w Plutyczach drastycznie zmalała.
  • Rolnicy walczą z drapieżnikiem, który już dostatecznie napsuł im krwi.

Gospodarstwo Gienka i Andrzeja z „Rolnicy. Podlasie” w niebezpieczeństwie

Andrzej Onopiuk z „Rolnicy. Podlasie” dzięki programowi zyskał ogromną rozpoznawalność. Również jego ojciec, Gienek, uszczknął nieco sławy. Panowie założyli kanał na YouTube i tam pokazują na bieżąco, co słychać na gospodarstwie i z jakimi problemami się mierzą. Niestety teraz stanęli w obliczu potężnych trudności – a nawet tragedii.

Zobacz także

Nie tak dawno Gienkowi, Andrzejowi i jego bratu Jarkowi dostało się za wycinanie drzewek owocowych. Później pojawiły się tłumaczenia. Okazało się, że to wszystko pomysł Andrzeja. Rolnik chciał w jakiś sposób powstrzymać lisa, który zakradał się i ostatecznie przetrzebił drób. Drzewka owocowe utrudniały zamontowanie wysokiego ogrodzenia. Widzowie i tym razem skrytykowali Onopiuków. I mieli rację, przewidując najgorszy scenariusz.

Masakra w Plutyczach. Kury zjedzone, kaczki w kłopocie

W komentarzach na YouTube ostrzegano: „Taki płot to żaden problem dla lisa, bo albo sobie lekko podkopie, albo przejdzie górą jak po drabinie. Najlepiej głęboki fundament i drut kolczasty u góry, oparty na wygiętych drutach do zewnątrz płotu”. Ten scenariusz się sprawdził. Teraz na gospodarstwie nie ma ani jednej kury, bo drapieżnik rzeczywiście uciekł w podkopy. Praca Andrzeja poszła na marne i zostało tylko ubolewanie.

– Lis wybiera kury, już żadnej kury nie mam. I już zaczyna brać kaczki. Zrobione nowe ogrodzenie, ładne, piękne, tak, jak powinno być. Fundament zrobiony, wszystko tak, jak powinno być. Wysokości chyba z dwa metry wyżej mnie. On łapkami grzebie, grzebie, grzebie i później wsadza nosa i pod spodem, tak o, przełazi – tłumaczył rolnik w nagraniu dla Super Expressu.

Gienek, Sławek i Andrzej zaczęli rozmyślać, jak powstrzymać lisa. W końcu zwierzyli się z problemów Walkowi. Ten od razu zaproponował, że ma specjalne betonowe płyty, które można wkopać w ziemię. Pozostaje tylko czekać na efekt. Na razie lis wygrywa w tym starciu.

Źródło: Melo/Super Express/YouTube Gienek i Andrzej Plutycze

logo STORIES